Twoja wyszukiwarka

BARBARA PRATZER
SYGNAŁY - SZTUCZNE SERCE NA ZAWSZE
Wiedza i Życie nr 12/2000
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/2000

Wszczepiono choremu sztuczne serce, które zastąpi mu własne na resztę życia.

W czerwcu br. w szpitalu John Radcliff Hospital w Oksfordzie 62-letniemu pacjentowi, któremu zostało najwyżej kilka tygodni życia, wszczepiono sztuczne serce, które ma pracować do końca jego życia. Kilka miesięcy po operacji pracuje ono bez zarzutu, a pacjent czuje się doskonale i snuje plany na przyszłość.

Jarvik 2000, serce zastosowane w tej operacji, skonstruowane przez Roberta Jarvika z Nowego Jorku, ma około 7 cm długości i zasilane jest przez baterię sygnalizującą dźwiękiem, że nadszedł czas jej wymiany. Umieszczone jest w klatce piersiowej w taki sposób, że bezpośrednio przylega do ściany serca. Na zewnątrz widać tylko mały guzik za lewym uchem - przez który wychodzą podskórne przewody biegnące ze sztucznego serca. Zewnętrznymi przewodami łączą się one z baterią umieszczoną przy pasku.

Jarvik 2000 pozwala na normalną aktywność dzięki małemu panelowi kontrolnemu, który pacjent ma zawsze ze sobą. W razie większego wysiłku ręcznie reguluje szybkość pompowania krwi, dzięki czemu tkanki w każdej sytuacji otrzymują jej tyle, ile potrzebują. Co ciekawe, to sztuczne serce pompuje krew w sposób ciągły, a nie pulsacyjnie, tak jak naturalny narząd.

Obecnie istnieją cztery rodzaje sztucznych serc, które wszczepia się chorym w całości. Najdłużej pacjent nosił w piersi takie serce ponad 2 lata. Jarvik 2000 wzbudza szczególne zainteresowanie ze względu na swego konstruktora. To właśnie on stworzył urządzenie, które po raz pierwszy na świecie wszczepiono choremu z myślą o zastąpieniu serca naturalnego. Działo się to w 1982 roku.