Twoja wyszukiwarka

BOGDAN MIŚ
SYGNAŁY - SATELITARNE KINO
Wiedza i Życie nr 1/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/2001

Czy taśma filmowa przejdzie na zasłużoną emeryturę?

W połowie listopada ubiegłego roku po raz pierwszy w historii kina widzowie obejrzeli film wyświetlany bez użycia taśmy filmowej. Cyfrowa kopia filmu "Bounce" została przesłana do komputera w kinie na Manhattanie drogą satelitarną. Powodzenie całego przedsięwzięcia może spowodować wyparcie taśmy celuloidowej przez przekaz komputerowy. Do Nowego Jorku zakodowany film nadano z miejscowości Tulsa w Oklahomie. W kinie na Times Square "Bounce" został odkodowany i umieszczony na kilku komputerowych dyskach twardych. Z nich widzowie obejrzeli film.

Nowojorski eksperyment jest efektem poszukiwań tańszych form dystrybucji filmów kinowych. Obecnie na potrzeby kin w USA trzeba zrobić średnio 4 tys. kopii każdego filmu. Koszt jednej kopii wynosi od 1,5 do 2 tys. dolarów. Cyfrowy przekaz przez satelitę eliminuje przy tym uciążliwe dla widzów załamania taśm filmowych, trzaski i zadrapania. Koszty instalacji sprzętu do odbioru filmów metodą nowej generacji są jednak wyższe i wynoszą 150-200 tys. dolarów. Tradycyjny projektor filmowy kosztuje zaledwie ok. 23 tys. dolarów. Według Phila Barlowa, wiceszefa Disney Motion Picture Group, nowy system dystrybucji filmów zyska popularność wśród właścicieli kin, gdy jego koszty spadną poniżej 75 tys. dolarów. Dlatego prawdopodobne jest, że część kosztów będą pokrywały studia filmowe, zainteresowane takim rozprowadzaniem obrazów kinowych. "Rozumiemy, że obciążenia finansowe powinny być udziałem obu stron" - powiedział Barlow.