Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - RODZINNY OBIAD
Wiedza i Życie nr 1/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/2001

Jak uchronić przedstawicieli swojego gatunku przed drapieżnikami? Może ich... pozjadać?

Kanibalizm występuje dość powszechnie wśród różnych gatunków zwierząt. Spotykany jest przede wszystkim wśród ryb, płazów i owadów. Zjedzenie swojego pobratymca może zwiększyć szansę przeżycia, gdy brakuje pokarmu. Czasami jednak trudno znaleźć wytłumaczenie. Gąsienice ćmy Spodoptera frugiperda zjadają się nawzajem, nawet gdy pożywienia liści kukurydzy jest w bród. Co dziwniejsze, nie wychodzi im to wcale na zdrowie. Po pożarciu swego krewniaka gąsienice często chorują, zarażając się od ofiary jej infekcjami. Broniący się może też poranić atakującego kanibala.

Ostatnie badania uczonych z Southampton University wyjaśniają, jakie korzyści przynosi ćmom Spodoptera takie zachowanie. Otóż przerzedzenie własnej populacji ogranicza ryzyko ataku "z zewnątrz". Mała liczba gąsienic na poletku kukurydzy słabiej przyciąga uwagę drapieżnika. Chcąc się szybko pożywić, będzie on szukał bardziej obfitego źródła pokarmu.

Mniejsze zagęszczenie gąsienic to także mniej zjedzonych liści-kryjówek, czyli lepsza możliwość schowania się przed niebezpieczeństwem. Badania na polach południowego Meksyku wykazały, że tam, gdzie kukurydza była najbardziej zniszczona przez gąsienice, znadowano także najwięcej ich naturalnych wrogów. Potwierdza to hipotezę amerykańskich entomologów.

Naukowcy komentujący te doniesienia dodają, że być może istnieje jeszcze jedno wyjaśnienie: niewykluczone, że chcąc uniknąć zjedzenia, lepiej pożreć swojego konkurenta zawczasu.

Behavioral Ecology and Sociobiology nr 771/2000