Jak pytać? 
 

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - HAKERZY NA START!
Wiedza i Życie nr 1/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/2001

Nie powiodła się kolejna próba stworzenia zabezpieczeń przeciwko fonograficznym piratom.

W dobie nagrywarek CD i plików MP3 [patrz: "Przebój z Sieci" WiŻ nr 10/2000] poważnym problemem staje się ochrona nagrań przed nielegalnym kopiowaniem. Niedawno opracowano cztery nowe techniki zabezpieczania cyfrowo zapisanej muzyki przed piratami. Nazwano je "cyfrowymi znakami wodnymi". Ten rodzaj ochrony polega na wpisaniu zabezpieczeń pomiędzy bity kodujące muzykę. Aby przetestować to rozwiązanie, zrzeszenie firm muzycznych i elektronicznych SDMI wyznaczyło nagrodę dla hakera, który w ciągu trzech tygodni usunie "znaki wodne" z udostępnionych utworów. "Rozbrojone" nagranie nie mogło przy tym stracić na jakości.

O 10 tys. dolarów pokusił się zespół informatyków z Princeton University, który złamał kody wplecione między zapisane piosenki. Jedną z zastosowanych metod było dogranie szumów w paśmie częstotliwości, w którym ukryto zabezpieczenia. Taka operacja nie obniża podobno jakości nagranych utworów. Twórcy rzekomo rewolucyjnego systemu zabezpieczeń ogłosili, że muszą teraz przeanalizować efekty pracy "naukowców-piratów".

Science nr 5493/2000