Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - WIEPRZOWINA PO DUŃSKO-CHIŃSKU
Wiedza i Życie nr 1/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/2001

Genetycy i hodowcy zainteresowali się DNA świni.

Poznawanie genów różnych organizmów nabiera rozpędu. Znamy już zapis DNA kilkunastu mikroorganizmów, kilku roślin, myszy i szczura. W zeszłym roku ogłoszono też wstępną sekwencję genów człowieka [patrz: "Genom w zasięgu ręki" WiŻ nr 6/2000 i "Sygnały" nr 8/2000]. Teraz nadszedł czas na... świnię, pierwsze zwierzę hodowlane, którym zajmą się badacze genomów. Porozumienie w tej sprawie podpisały Dania i Chiny. Badacze są zgodni, że na sukces projektu złożą się ogromny potencjał chińskich laboratoriów sekwencjonujących DNA i wieloletnie doświadczenie Duńczyków w hodowli świń oraz ich możliwości w analizowaniu genomów.

Podczas pierwszej fazy prac, mającej kosztować około 15 mln dolarów, naukowcy chcą zidentyfikować ważne geny świni i określić charakterystyczne miejsca w jej genomie. Ma to ułatwić drugi etap prac - sekwencjonowanie całego DNA zwierzęcia, które potrwa kilka lat i może kosztować nawet 60 mln dolarów. Wysiłki badaczy mają doprowadzić nie tylko do poprawy jakości bekonu. Oprócz poznania genów odpowiedzialnych za cechy cenne dla hodowców - jak np. odporność na choroby czy liczba młodych w miocie, projekt może przybliżyć perspektywę ksenotransplantacji. Zmienione genetycznie świnie mogą się okazać zbawieniem dla chorych, którzy dziś oczekują na przeszczep [patrz: "Serce prosto od świni" WiŻ nr 1/1999].

Genetycy zaangażowani w nowy duńsko-chiński projekt zarzekają się, że wyniki ich badań będą bezpłatnie udostępniane zainteresowanym. Jednak już teraz pojawiły się naciski producentów wieprzowiny, aby rezultaty publikować z kilkumiesięcznym opóźnieniem.

Science nr 5493/2000