Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
ASTRONOTKI
Wiedza i Życie nr 1/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 1/2001

Podczas gdy amerykańskie wahadłowce zaczynają drugą setkę lotów orbitalnych,

ich rosyjski odpowiednik Buran tkwi w hangarze w Bajkonurze, gdzie trafił po jedynym locie, odbytym 15 listopada 1988 roku. Na kontynuację programu Buran zabrakło pieniędzy.

Zgodnie z oświadczeniem złożonym w ostatnich dniach października ub.r. przez wicepremiera Rosji Ilję Klebanowa,

stacja kosmiczna MIR definitywnie zakończy swą misję poprzez kontrolowane zniszczenie w atmosferze Ziemi. Koniec MIR-a zapowiadano już wielokrotnie, jednak tym razem sprawa wydaje się przesądzona i w końcu lutego szczątki wysłużonej stacji spoczną w Pacyfiku.

Senat USA zatwierdził budżet NASA na 2001 rok.

Agencja otrzyma 14.285 mld dolarów - o 250 mln więcej, niż zakładano w projekcie. W przeliczeniu na głowę obywatela USA daje to ok. 60 dolarów. Gdyby taki sam przelicznik zastosować w Polsce, nasz program badań kosmicznych zostałby zasilony okrągłą kwotą 10 mld zł...

Używając radioteleskopu w Arecibo jako anteny radarowej,

otrzymano obrazy kilkunastu planetoid. Najciekawszą z nich okazała się Kleopatra, która wygląda jak olbrzymia kość o wymiarach 217Ą94 km. Obiekt ten krąży w głównym pasie planetoid między Marsem a Jowiszem i należy do planetoid bogatych w metale (przede wszystkim żelazo oraz nikiel).

Według najnowszych ocen, liczba planetoid o średnicy większej niż 1 km,

które stanowią potencjalne zagrożenie dla Ziemi, sięga (lub nawet przekracza) 1100. Szacuje się, że w ciągu najbliższych 10 lat dokładnie poznamy orbity co najmniej 90% tych obiektów.