Twoja wyszukiwarka

MAREK CHROMICKI
MULTIMEDIA
Wiedza i Życie nr 2/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/2001

FLORA OJCZYSTA. ROŚLINY POSPOLITE, CHRONIONE, CIEKAWE...

Stigma SC, Warszawa 2000.

Chyba wszyscy wiedzą, jak wyglądają wilk, jeż, ślimak lub konik polny. Ale idę o zakład, że niewielu potrafi rozpoznać salwinię, tojad, lepiężnik lub sit.

Do czego jednak może się przydać taka wiedza? Jeśli chcemy lepiej poznać roślinę spotkaną na łące, w lesie czy w przydomowym ogródku, musimy wiedzieć, jak się ona nazywa. Tylko wówczas dowiemy się, czy jest chroniona, trująca, czy ma właściwości lecznicze lub może była kiedyś wykorzystywana do praktyk magicznych. Najłatwiej oczywiście byłoby zapytać eksperta, ale ponieważ ten nie zawsze jest pod ręką, najlepiej sięgnąć do specjalnej książki, która pozwoli ustalić nazwę interesującego nas okazu. Brzmi to dość prosto, ale zapewniam, że ustalenie gatunku przy pomocy klucza (bo tak botanicy określają ową książkę) nie należy do łatwych zadań. Od czego jednak komputer i odpowiedni program. "Flora ojczysta" - tak nazywa się ów program - pomoże nam rozpoznać niemal połowę występujących w Polsce gatunków roślin. Dobór gatunków nie jest jednak przypadkowy. Wybrano rośliny, które występują w naszym kraju najczęściej, te, które są pod ochroną, mają ciekawą biologię, są niezwykle rzadkie lub mają znaczenie użytkowe.

Program nie jest przeznaczony dla szerokiego grona odbiorców. To raczej narzędzie dla hobbystów, zainteresowanych botaniką uczniów, nauczycieli, studentów biologii, ale też nieoceniona pomoc dla zawodowców - leśników czy projektantów terenów zielonych. Ustalenie, z jakim gatunkiem mamy do czynienia, jest możliwe na kilka sposobów, ale zawsze potrzebna jest choć minimalna wiedza z zakresu botaniki.

Integralną częścią programu jest atlas. Jest to rodzaj leksykonu, dzięki któremu możemy odszukać interesujący nas gatunek, zapoznać się z jego szczegółowym opisem i obejrzeć zdjęcia pokroju rośliny, liścia, kwiatu i owocu. Ciekawym rozwiązaniem, który oferuje program, jest możliwość odnalezienia rośliny po nazwie zwyczajowej lub ludowej.

Mam nadzieję, że autorzy programu będą stale rozszerzać listę gatunków, które obejmuje "Flora ojczysta". Do następnego wydania warto byłoby dołączyć obszerniejszą instrukcję obsługi, która ułatwi poznanie możliwości programu i sprawi, że korzystanie z niego stanie się łatwiejsze dla mniej zaawansowanych użytkowników.

MULTIMEDIALNA HISTORIA POLSKI NA TLE EUROPY 950-1991...

Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne S.A., Warszawa 2000.

Wśród licznych programów edukacyjnych stosunkowo rzadko pojawiają się pakiety historyczne. Tym większe zainteresowanie budzi nowa propozycja Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych, obejmująca pełny zakres dziejów Polski aż po ostatnie lata mijającego tysiąclecia.

Program zbudowany jest na dwóch podstawowych, wzajemnie ze sobą powiązanych elementach - licznych mapach ilustrujących przemiany, które zachodziły na ziemiach polskich przez ponad tysiąc lat, oraz esejach omawiających zasadnicze problemy i zjawiska w kolejnych okresach historii Polski, przygotowany przez wybitnych naukowców i dydaktyków z różnych ośrodków naukowych. Niebagatelne znaczenie ma ciekawa grafika, decydująca przecież o atrakcyjności wizualnej programów komputerowych, oraz łatwy w obsłudze ekran roboczy. Przejrzyste mapy prezentujące ziemie polskie tak w ujęciu statycznym, jak i dynamicznym ułatwiają śledzenie i rozumienie opisywanych zjawisk, a możliwość równoległej obserwacji współczesnych map Europy pozwala na, zaniedbywane w standardowym procesie nauczania historii, szersze, ponadregionalne spojrzenie na omawiane zagadnienia. Program - zgodnie z opisem na okładce dysku CD - "rekomendowany jest głównie uczniom i nauczycielom historii szkół ponadpodstawowych, a także studentom i wykładowcom tego przedmiotu na uczelniach". W świetle tej deklaracji zdecydowanie niezadowalający jest jednak nazbyt ogólny charakter map, co w równym stopniu dotyczy Polski i Europy. Żałować też należy, że na mapach pojawiają się hasła nie mające żadnych rozwinięć ani wyjaśnień.

Niestety, od dość wysokiego merytorycznego poziomu programu odbiega jego poziom techniczny. Poważnym mankamentem jest brak choćby krótkiej, podstawowej instrukcji obsługi programu. Jest co prawda dostępna funkcja Pomoc, jednak dotyczy tylko aktualnie wyświetlonego ekranu, a w niektórych przypadkach (Indeks) w ogóle jej brak. Brak opisu utrudnia korzystanie z bardzo zresztą przydatnej funkcji Schowek, która pozwala na tworzenie własnych wyciągów z tekstów zawartych w Historii Polski - nie wiadomo natomiast, czy możliwe jest kopiowanie do schowka fragmentów tekstu, czy przenieść tam można tylko cały tekst.

Sugerowane przez producenta minimalne wymagania sprzętowe (m.in. Pentium 100, 16 Mb RAM, karta graficzna 800x600 Hi-Color) nie do końca odpowiadają rzeczywistym parametrom programu. Przede wszystkim program pracuje wyłącznie w rozdzielczości 640x480 pikseli, co dla uzyskania trybu pełnoekranowego wymaga każdorazowego dostosowywania parametrów ekranu monitora, albo też wymusza pracę z programem uruchamiającym się tylko na części ekranu. W świetle możliwości współczesnych kart graficznych i monitorów jest to ewidentnym anachronizmem. Podczas testowania programu (Pentium II 333, 64 Mb RAM) kilkakrotnie doszło do "zawieszenia" systemu, m.in. podczas przeszukiwania indeksu. Praca z indeksem kilka razy doprowadziła też do samoistnego, całkowitego wyłączenia się programu. Zdecydowanie niedopracowana jest wyszukiwarka, zarówno z uwagi na bardzo powolną pracę, mogącą łatwo zniechęcić młodego użytkownika, jak i zbyt dużą niedokładność lub niespełnianie zadanych parametrów. Producent ostrzega wprawdzie, iż ma ona skuteczność około 70%, jednak przy haśle WOJNA i ograniczeniu czasu do lat 1930-1950 wyświetlenie wśród innych tematu Bolesław Chrobry, czy przy haśle MIESZKO pojawienie się tematu Mikołaj Kopernik (ten przynajmniej MIESZKał w Toruniu) to pomyłki ocierające się o anegdotę.

Wszystko to powoduje, że interesujący i ciekawie zaprojektowany program można w istocie uznać jedynie za wersję testową. Dopiero po usunięciu wad, zarówno tych poważnych, jak i drobniejszych, program będzie można poddać właściwej analizie i ocenie.