Twoja wyszukiwarka

GRZEGORZ NALEPA
SYGNAŁY - OŻYWCZY KOPNIAK
Wiedza i Życie nr 2/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 2/2001

Amerykańscy lekarze próbują ratować ofiary hazardu.

Nagłe zatrzymanie akcji serca najczęściej prowadzi do niedotlenienia mózgu i śmierci w ciągu kilku minut. Chorą osobę można jednak uratować, rozpoczynając natychmiast masaż serca i sztuczne oddychanie. Jeszcze lepszym wyjściem jest jak najszybsze zastosowanie defibrylatora - urządzenia, które przepuszcza impuls elektryczny przez klatkę piersiową pacjenta. Taki wstrząs często pozwala przywrócić prawidłową akcję serca.

Defibrylatorów używa się głównie w szpitalach i karetkach reanimacyjnych. Amerykańscy lekarze doszli do wniosku, że zainstalowanie tych urządzeń poza szpitalami mogłoby uratować wielu chorych. Przetestowali ten pomysł w kasynach. Rzeczywiście; w kasynach wyposażonych w defibrylatory udało się uratować ponad połowę hazardzistów, u których feralny układ kart wywołał rozległy zawał serca. Zwykle w takiej sytuacji szansę na przeżycie ma tylko co dwudziesty pechowiec.

Defibrylatory wcale nie są szczególnie skomplikowane - w kasynach obsługują je odpowiednio przeszkoleni ochroniarze. Może warto byłoby umieścić podobne urządzenia w innych miejscach wysokiego ryzyka, na przykład w urzędach podatkowych?

Nature nr 6810/2000