Twoja wyszukiwarka

GRZEGORZ NALEPA
SYGNAŁY - ŻYWA LODÓWKA
Wiedza i Życie nr 3/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/2001

Karmić czy pilnować - oto jest pytanie?

Para pingwinów królewskich pomaga sobie nawzajem w wysiadywaniu jajek. Kiedy matka je ogrzewa, ojciec wyrusza do oceanu, żeby się najeść. Po pewnym czasie rodzice zamieniają się rolami. W końcu wykluwają się pisklęta, które trzeba jakoś nakarmić. Jak to jednak zrobić, nie ruszając się z posterunku i nie zostawiając młodych?

Okazało się, że powracające z oceanu samce pingwinów mogą przez kilka tygodni przechowywać w żołądkach smaczny pokarm dla pisklaków. Stęsknieni ojcowie oddają porcje pożywnej papki rybnej prosto w gardła swoich rozwrzeszczanych potomków. Naukowcy obliczyli, że smakołyki zmagazynowane w żołądku przeciętnego tatusia wystarczają do wykarmienia małego pingwina przez dziesięć dni. Istotne jest to, że samce pingwinów królewskich przynoszą prezenty w żołądkach tylko wtedy, gdy młode pingwiny wykluwają się z jajek. Ciekawe, jaki zegar biologiczny tak dokładnie podpowiada tym ptakom, kiedy ich dzieci przyjdą na świat?

Nature nr 6815/2000
www.biologia.pl