Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
SYGNAŁY - EINSTEIN POMOŻE
Wiedza i Życie nr 3/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/2001

Efekt soczewkowania grawitacyjnego przewidziany przez genialnego fizyka umożliwił zaobserwowanie niezwykle odległych galaktyk.

Promienie świetlne biegną po krzywych, których kształty można wyliczyć z równań ogólnej teorii względności. Przestrzeń wokół źródła pola grawitacyjnego może dzięki temu działać tak jak soczewka skupiająca. Źródło pola, którym może być gwiazda, galaktyka lub gromada galaktyk, bywa wtedy nazywane po prostu soczewką. W interesujących dla astronomów sytuacjach odległe źródło promieniowania (lub po prostu: źródło), soczewka i obserwator znajdują się niemal na jednej linii. Obserwator odnotowuje wtedy zwiększoną jasność źródła (do jego oczu trafiają bowiem promienie, które bez soczewki rozbiegałyby się po liniach prostych). Możliwe jest też ujrzenie obiektu, który bez soczewki byłby w ogóle niedostrzegalny. Efekt soczewkowania grawitacyjnego oferuje więc astronomom możliwość zwiększania mocy teleskopów i zaglądania tam, gdzie nie mogą sięgnąć przyrządami optycznymi lub radiowymi.

W tle gwiazdozbioru Panny w odległości 3.5 mld lat świetlnych od Ziemi leży gromada galaktyk Abell 1835. Na zajętym przez nią obszarze nieba odkryto jakiś czas temu silne źródło fal radiowych, które pochodziły od ogrzanego przez młode gwiazdy pyłu międzygwiazdowego. Podejrzewano, że zarówno pył, jak i gwiazdy znajdują się bardzo daleko. Zapewne w jednej z pierwszych galaktyk, które uformowały się we Wszechświecie. Jej obraz udało się uzyskać dzięki teleskopowi Hubble'a, któremu z pomocą przyszła utworzona przez gromadę soczewka grawitacyjna. Podejrzenia zostały w pełni potwierdzone. eródło radiowe jest leżącą w odległości aż 12 mld lat świetlnych, olbrzymią i nie całkiem jeszcze uformowaną galaktyką eliptyczną.