Twoja wyszukiwarka

SERGIUSZ SIDOROWICZ
NOBEL DLA POKOJU
Wiedza i Życie nr 3/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 3/2001

Nagroda pokojowa jest nagrodą szczególną. Kryje w sobie wiele zagadek, a jedną z nich jest to, dlaczego Alfred Nobel w ogóle zdecydował się ją ustanowić.

Chemia, fizyka, medycyna to były dziedziny, w których Alfred Nobel się specjalizował. Literatura zawsze go pasjonowała, sam nawet próbował swoich sił w pisaniu (jego utwory nie doczekały się wydania). Ale pokój?

Ojciec Nobla dorobił się majątku na wojnie krymskiej, sam Alfred zaś realizował korzystne kontrakty dla armii. Owszem, jako intelektualista interesował się problemem pokoju, na co wskazują m.in. fragmenty listów do baronowej Berthy von Suttner. Wbrew jednak temu, co skłonni są sugerować późniejsi badacze, trudno uznać życie Alfreda Nobla za poświęcone działalności na rzecz pokoju na świecie.

Różnie uzasadniono pojawienie się w testamencie zapisu o nagrodzie pokojowej. Najczęściej wspomina się o przemożnym wpływie Berthy von Suttner, niespełnionej miłości Nobla, przywódczyni austriackiej organizacji pacyfistycznej. Oczywiście baronowa nie mogła wiedzieć o planach ustanowienia nagród - testament Nobla, człowieka z natury skrytego, zaskoczył nawet jego najbliższych.

Inni badacze mówią o wpływie literatury, zwłaszcza dzieł Percy'ego Shelleya, angielskiego poety, na zainteresowania Nobla problematyką pokoju. Przytaczana jest również pewna anegdota. Otóż w 1888 roku, podczas pobytu w Cannes we Francji, zmarł Ludvig Nobel, jeden z trzech braci Alfreda. Francuska gazeta doniosła o jego śmierci, lecz pomyliła Ludviga z Alfredem i opublikowała artykuł pod znamiennym tytułem: "Le marchand de la mort est mort" (Zmarł handlarz śmiercią). Być może, ustanawiając nagrodę, Alfred Nobel chciał uniknąć takich komentarzy po śmierci?

O przyznaniu Pokojowej Nagrody Nobla decyduje się w Norwegii, nie zaś w Szwecji, jak ma to miejsce w przypadku czterech pozostałych nagród. Dlaczego? Znowu brak wiedzy badaczy co do rzeczywistych przyczyn tej decyzji spadkodawcy doprowadził do rozmaitych przypuszczeń. Czyżby ważną rolę odegrało zamiłowanie Nobla do literatury, tym razem norweskiej? Inne wyjaśnienia mają bardziej polityczne zabarwienie. W okresie, kiedy sporządzano testament, Norwegia pozostawała w unii personalnej ze Szwecją, ojczyzną Nobla. Po stronie norweskiej coraz głośniej mówiono o konieczności oderwania się od uciążliwego "brata". Niektórzy sugerują, że przyznanie Norwegii zaszczytu nadawania nagrody pokojowej było w tej sytuacji próbą ratowania związku, brak jednak przesłanek wskazujących na jakiekolwiek zainteresowanie Nobla, nie mieszkającego już od lat w Szwecji, tym problemem.

Być może przyznał on prawo nadawania nagrody pokojowej parlamentowi norweskiemu w uznaniu dla stanowczości, z jaką ten starał się rozwiązywać wszelkiego rodzaju konflikty środkami pokojowymi.

Niezależnie od tego, jak było naprawdę, 10 grudnia 1901 roku parlament norweski wręczył pierwszą nagrodę. Została ona podzielona pomiędzy Jeana Henri Dunanta ze Szwajcarii i Francuza Frédérica Passy. Życie pierwszego z laureatów mogłoby posłużyć za kanwę wielotomowej powieści. Urodzony bogaczem, umarł jako żebrak, wszystko poświęcając działalności humanitarnej. Będąc świadkiem bitwy Napoleona III z Austriakami pod Solferino (1859), jednej z najkrwawszych w tym czasie, napisał książkę, "Wspomnienia spod Solferino", w której zawarł plan stworzenia międzynarodowej organizacji niosącej pomoc rannym na polach bitewnych całego świata. Nie poprzestał na tym i, osobiście odwiedziwszy wiele dworów oraz siedzib europejskich rządów, doprowadził do zawarcia 22 sierpnia 1864 roku Konwencji Genewskiej, gwarantującej nietykalność na polu bitwy sanitariuszom, pomagającym rannym, i tworzącej Organizację Czerwonego Krzyża.

Drugi z laureatów, Frédéric Passy, był ekonomistą i gorącym zwolennikiem wolnego handlu. Z uwagi na to, iż handel rozkwita tylko w okresie pokoju, miał on być drogą do zapewnienia pokojowego współistnienia między narodami. Ukoronowaniem działalności Passy'ego było założenie Międzynarodowej i Stałej Ligi Pokoju.

Pula pierwszej nagrody, podzielona równo pomiędzy laureatów, wyniosła 150 800 koron szwedzkich. Wzbudziła ona pierwsze kontrowersje co do osób, którym została przyznana. Kontrowersje miały towarzyszyć nagrodzie pokojowej już zawsze, jako najbardziej uznaniowej ze wszystkich nagród. Czasami więc zarzuca się niewłaściwy wybór kandydata, kiedy indziej to, że na decyzje Komitetu Nobla ma wpływ aktualna sytuacja polityczna, a także - że wśród osób nominowanych zbyt wielu jest ludzi starych, którzy właściwie dawno już dokonali tego, czego mieli dokonać, a nie promuje się młodych, dla których Nagroda Nobla mogłaby być zachętą do dalszego działania.

W 1901 roku obserwatorzy podkreślali, iż wyraźnym, acz niezapisanym, życzeniem Alfreda Nobla było, żeby nagrodę pokojową przyznano wspomnianej już Bercie von Suttner. Ostatecznie została ona uhonorowana dopiero pięć lat później, w 1905 roku.

Rok wcześniej nagrodę przyznano po raz pierwszy organizacji, belgijskiemu Instytutowi Prawa Międzynarodowego, aktywnemu propagatorowi idei rozwiązywania wszelkich sporów na drodze pokojowej. Nagroda, choć kontestowana przez wielu komentatorów twierdzących, że idea Nobla opierała się na przyznawaniu jej wybitnym jednostkom, nie zaś instytucjom, ustaliła jednak ostatecznie zasady zwyczajowe nagradzania.

Po Instytucie Prawa Międzynarodowego organizacje jeszcze siedemnastokrotnie otrzymywały Pokojową Nagrodę Nobla, z czego trzy razy nagrodzono Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, dwa razy Urząd Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR). Nagroda przypadła także m.in. UNICEF-owi, Międzynarodowej Organizacji Pracy, Amnesty International, Siłom Pokojowym ONZ i organizacji Lekarze bez Granic.

Od początku swojej działalności Komitet Nobla w Oslo dość szeroko interpretował słowa testamentu ustanawiające nagrodę pokojową, sama koncepcja pokoju ulegała bowiem i nadal ulega ewolucji. Laureatami zostawały więc osoby wywodzące się z różnych środowisk: mężowie stanu i rewolucjoniści, pacyfiści i generałowie, teoretycy i aktywiści z wielu krajów, różnych wyznań i sfer kulturowych.

Do pierwszej wojny światowej nagroda była często przyznawana pionierom zorganizowanej pracy na rzecz pokoju. Wielu laureatów to parlamentarzyści czy przewodniczący organizacji związanych z ideą arbitrażu jako metody rozstrzygania sporów. W okresie międzywojennym nagrodę otrzymywali politycy działający na rzecz zmniejszenia napięć w ówczesnej Europie.

Po drugiej wojnie światowej uznano, że dążeniom pokojowym służy np. ochrona praw człowieka. Od 1960 roku wielu walczących o takie prawa zostało nagrodzonych, choć oczywiście wśród laureatów znajdują się nadal politycy, działacze organizacji humanitarnych i ludzie w inny sposób zabiegający o pokój.

Na liście laureatów Pokojowej Nagrody Nobla pojawia się wiele osób znanych na całym świecie, choć są też nazwiska zupełnie zapomniane. Nagrodzonymi byli m.in. prezydenci Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt (1906) i Woodrow Thomas Wilson (1919), niemiecki działacz pacyfistyczny Carl von Ossietzky (1935), lekarz i filozof Albert Schweitzer (1952), a także Matka Teresa (1979), Lech Wałęsa (1983), Michaił Gorbaczow (1990), Nelson Mandela (1993), Jaser Arafat wspólnie z Szimonem Peresem i Icchakiem Rabinem (1994).

Pośród ludzi, którzy otrzymali Pokojową Nagrodę Nobla, nie znalazł się Mahatma Gandhi, człowiek niezwykle zasłużony w walce z nierównościami społecznymi w Indiach, będący niedoścignionym wzorem moralności i symbolem powstrzymywania się od przemocy. Był on wielokrotnie nominowany, ostatni raz w 1948 roku, tuż przed tym jak został zamordowany, jednak nigdy nie otrzymał nagrody. Jakiekolwiek były motywy takiej decyzji Komitetu, sami jego członkowie wyrażają żal z powodu pominięcia tego niezwykłego człowieka. Gdy Nobla za 1989 rok odbierał Dalajlama, przewodniczący Komitetu powiedział, że jego nagroda jest częściowo również wyrazem hołdu dla wielkiego Mahatmy.

Wydaje się jednak, że chociaż Komitet składa się z przedstawicieli parlamentu norweskiego, polityka nie ma decydującego wpływu na przyznanie nagrody. Zapobiega temu długotrwała procedura eliminacji kandydatów. Choć nazwiska laureatów ogłaszane są w październiku lub listopadzie, zaczyna się ona już jesienią poprzedniego roku, kiedy to około tysiąca uprawnionych osób jest zapraszanych do składania wybranych kandydatur. Uprawnionymi są m.in. uprzedni laureaci nagrody, członkowie Instytutu ją przyznającego, profesorowie i naukowcy aktywni na polu nauk prawnych, historii i filozofii, czy członkowie Unii Międzyparlamentarnej.

Liczba nominowanych wynosi w ostatnich latach około 100 osób i od 1 lutego Komitet Nobla zabiera się do bardzo wnikliwego i szczegółowego sprawdzenia poszczególnych kandydatów oraz ich zasług dla propagowania pokoju.

Nagroda była początkowo wręczana w siedzibie Komitetu Nobla w Oslo, potem ceremonię przeniesiono do auli uniwersytetu, a ostatnio do ratusza. W przeciwieństwie do szwedzkich ceremonii nagrody nie wręcza monarcha, lecz przewodniczący Komitetu Nobla w obecności norweskiej rodziny królewskiej.

Nagroda Nobla za dany rok może zostać wstrzymana lub można jej nie przyznać. Nie przyznano jej w czasie obu wojen światowych, jak również później, kiedy członkowie Komitetu Nobla nie mogli się porozumieć co do osoby laureata lub uznali, że w danym roku nikt nie zasługuje na tę nagrodę. W przypadku takiej decyzji pula nagrody wraca do Fundacji, po czym zostaje przyznana w roku następnym z datą wsteczną, jeśli Komitet dojdzie do porozumienia i ustali kandydata. Tak było w 1976 roku, kiedy to nikt nie otrzymał nagrody. W 1977 roku jednakże Komitet zdecydował się wręczyć nagrodę za rok poprzedni Betty Williams i Mairead Corrigan z Irlandii Północnej, założycielkom organizacji Ludzie Pokoju, przyznając jednocześnie nagrodę za rok bieżący (1977) organizacji Amnesty International.

Jeśli w roku następnym Komitet nie dojdzie jednak do porozumienia, pula wraca na stałe na konto Fundacji. Ostatnio zdarzyło się to w 1972 roku.

Pierwsza nagroda - w 1901 roku - wyniosła powyżej 150 tys. koron, później suma ta utrzymywała się nieco poniżej tego poziomu, by osiągnąć swe historyczne minimum w 1923 roku - 115 tys. koron. Nowa polityka inwestycyjna Fundacji, jak również uzyskanie zwolnienia z podatku spowodowały, że od końca lat dwudziestych aktywa, a co za tym idzie i pula nagród, rosną z roku na rok. Dziś owa pula wynosi 9 mln koron szwedzkich (2000 rok), co odpowiada niecałemu milionowi dolarów amerykańskich.

Kto zostanie tegorocznym laureatem? Może Jan Paweł II? A może ktoś inny działający na rzecz pokoju i praw człowieka w Azji, Afryce czy Ameryce Południowej? Może któraś z organizacji międzynarodowych? Pozostanie to jak zwykle tajemnicą aż do ogłoszenia nazwisk laureatów, choć możemy być pewni, że prace Komitetu w Oslo idą już pełną parą.

Mgr SERGIUSZ SIDOROWICZ jest absolwentem Instytutu Orientalistyki Uniwersytetu Warszawskiego.