Twoja wyszukiwarka

EWA KOŁODZIEJAK-NIECKUŁA
SYGNAŁY - GDY WIOSENNE SŁOŃCE PRZYGRZEWA
Wiedza i Życie nr 4/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/2001

Bywa, że za brak punktualności płaci się najwyższą cenę.

Jeśli gąsienice ćmy - piędzika przedzimka (Operophtera brumata) - wyklują się zbyt wcześnie, nie znajdą na dębach liści, którymi się żywią. Jeśli z kolei pojawią się zbyt późno, liście będą twarde i niejadalne. Ich precyzyjnie wyregulowany rytm życiowy pada ofiarą zmian klimatycznych. Globalne ocieplenie w podobny sposób zagraża wyspecjalizowanym związkom innych organizmów, na przykład pszczół i kwiatów.

Piędziki i dęby w różny sposób wykorzystują temperaturę, regulując swoje cykle życiowe, toteż skutki tych zmian stały się przyczyną poważnych kłopotów motyli. W ciągu ostatnich 25 lat wiosny stawały się coraz cieplejsze, ale liczba chłodnych dni w zimie nie zmieniała się. Larwy wylęgają się, gdy na dębach nie ma jeszcze liści, a to pewny wyrok dla gąsienic, które bez pokarmu mogą przetrwać zaledwie dwa, trzy dni. Gdyby temperatury zimy i wiosny zmieniały się podobnie, związek owadów i drzew nie zostałby zakłócony.

Kłopoty motyli mają wpływ na pozostałą część leśnego ekosystemu. Zmniejszenie się ich populacji oznacza mniej pokarmu dla owadożernych ptaków, a w dalszej kolejności ich drapieżników. Ponadto gąsienice w czasie cieplejszej pogody rozwijają się szybciej i ptaki mają mniej czasu, by je zjeść.

Sposób, w jaki zmiany klimatu wpływają na poszczególne gatunki, wymaga bardzo gruntownych badań. Naukowcy zaledwie je rozpoczęli. Jednak to, co już wiedzą, nie napawa optymizmem. Sieci pokarmowe - wzajemne powiązania ofiar i ich drapieżników - mogą się pogmatwać, gdy ewolucja nie dotrzyma tempa zmianom klimatu.

Nature nr 6821/2001