Twoja wyszukiwarka

JAN MIODEK
ROZMYSLAJCIE NAD MOWĄ - OCZIMA - OCZYMA - OCZAMI
Wiedza i Życie nr 4/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 4/2001

Bezpośrednim impulsem do napisania tego odcinka jest... Karel Gott, a ściślej słowa jego znanego przeboju sprzed lat "Laska blazniva" ("Szalona miłość"): "Divam se za nima smutnima oczima", których słucham w tej chwili w radiu. Czy domyślają się Państwo, że lubię je przytaczać studentom zdającym u mnie egzamin z gramatyki historycznej języka polskiego? I nie jest to profesorski wygłup, ale wprowadzenie do egzaminacyjnej rozmowy o dawnej polszczyźnie wspomagającego elementu porównawczego.

Czeski narzędnikowy zwrot divam se smutnima oczima jest odpowiednikiem naszego patrzę (wodzę) smutnymi oczami albo patrzę (wodzę) smutnymi oczyma. Z dwu polskich wariantów zdecydowanie częściej używamy dziś konstrukcji typu smutnymi oczami, za to nasze coraz rzadsze smutnymi oczyma bliższe jest czeskiego smutnima oczima. Zarówno zaś polskie oczyma, jak i czeskie oczima to przykłady liczby podwójnej (łac. dualis) - kategorii gramatycznej, która występowała kiedyś obok liczby pojedynczej i mnogiej w odniesieniu do wszystkiego - ludzi, zwierząt, rzeczy, zjawisk, co występowało w parze. Nietrudno się domyślić, że naturalne organy parzyste, takie jak oczy czy ręce, musiały się odmieniać według deklinacyjnych wzorów tejże liczby podwójnej. W narzędniku obowiązywały w niej postacie oczyma, rękoma.

Po wiekach funkcjonowania liczba podwójna okazała się ostatecznie gramatycznym balastem i z naszego języka zniknęła, a liczba mnoga ogarnęła swym zasięgiem wszystko co parzyste: oczami, rękami - jak stołami, wozami, snopami, polami, psami, kotami, kobietami, chłopcami (dwoma, trzema, czterema..., dwudziestoma - bez różnicy). Ponieważ jednak oczy i ręce to formy bardzo często używane, a te we wszystkich językach świata zmieniają się najwolniej, do dziś funkcjonują w polszczyźnie na zasadzie gramatycznego reliktu narzędniki oczyma, rękoma, choć - oczywiście nie mają na przyszłość żadnych szans w rywalizacji z już dziś prawie wyłącznymi wariantami oczami, rękami.

Ale fragment tekstu z przywołanej piosenki Gotta uświadamia nam konfrontatywnie nie tylko funkcjonowanie dawnego dualis. Czeska postać oczima ukazuje ponadto pierwotne brzmienie tej formy także w języku polskim. Tak! - spółgłoska cz w polszczyźnie także była kiedyś miękka! Nasi przodkowie mówili nie tylko oczima, ale i: odpocziwaj, czisty, czim, czij, zaczinaj. Miękkie były też na początku spółgłoski: c, dz, dż, sz, ż, rz, więc do szeregu z połączeniem czi można dołączyć i takie brzmienia, jak: chłopci, Polaci, międzi, szija, naszim, żito, żicie, krziczisz, przichodzi. Ponieważ jednak wymienione spółgłoski u nas stwardniały, prymarne i po nich następujące zmieniło się na y, więc dziś wszyscy mówimy i piszemy: oczyma, odpoczywaj, czysty, czym, czyj, zaczynaj, chłopcy, Polacy, między, szyja, naszym, żyto, życie, krzyczysz, przychodzi. U Czechów i innych Słowian ta dawna miękkość została zachowana.

W Polsce też jeszcze można ją wychwycić w archaicznych gwarach - na Śląsku i na Podhalu. Ślązak zachowuje ją po rz (czyli dawnym miękkim r): prziszedł, grziby, przigotowany, przijaciel (przyszedł, grzyby, przygotowany, przyjaciel). Góral powie także sija, zito, cisti (szyja, żyto, czysty), bo mazurzy i szereg sz, ż, cz artykułuje jak s, z, c.

Ale gdybyśmy nawet nie mogli podsłuchać Czechów, Ślązaków czy górali, powinniśmy sobie uświadamiać funkcjonalną miękkość spółgłosek: c, dz, cz, dż, sz, ż, rz. Zauważmy - w trzecim np. przypadku wszystkie rzeczowniki żeńskie twardotematowe wymieniają tę twardą spółgłoskę tematyczną na miękką: baba - babie, woda - wodzie, szafa - szafie, mama - mamie, dziewczyna - dziewczynie, łapa - łapie, szosa - szosie, ława - ławie, zaraza - zarazie. Kiedy teraz przywołamy identyczne formalnie pary: ręka - ręce, noga - nodze, mucha - musze, nora - norze, zobaczymy, że: c, dz, sz, rz, chociaż fonetycznie twarde, funkcyjnie odpowiadają miękkim z pierwszego szeregu, czyli: b', dź, f', m', ń, p', ś, w', ź. Ich pierwotna miękkość zostaje w ten sposób udowodniona.