Twoja wyszukiwarka

JAN MIODEK
ROZMYŚLAJCIE NAD MOWĄ - ALERGOGENNY - JAK KRYMINOGENNY
Wiedza i Życie nr 5/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2001

Nowo utworzone słowo często budzi wątpliwości.

Gdybym miał powiedzieć, z ugruntowaniem jakiej prawdy o funkcjonowaniu języka mam największe kłopoty, bez wahania wskazałbym na obszar działań mechanizmów słowotwórczej analogii, pozwalających ten czy inny ciąg morfologiczny wciąż uzupełniać nowymi formacjami pozostającymi w absolutnej zgodzie z regułami strukturalnymi, tyle że nieobecnymi w słownikach. Te ostatnie, gdyby chciały zarejestrować wszystkie przykłady wykorzystania tej czy innej zasady tworzenia słów, każdemu modelowi musiałyby poświęcić odrębny tom. Jest to, oczywiście, nierealne! Leksykony pozostają więc przy wskazaniu ogólnej reguły, np. -ość przyrostek, którym od podstaw przymiotnikowych można stworzyć rzeczowniki o znaczeniu "bycie jakimś" (zdolność - "bycie zdolnym", atrakcyjność - "bycie atrakcyjnym", zdatność - "bycie zdatnym" itp.); u-, -ić - przedrostek i przyrostek, którymi od podstaw przymiotnikowych można stworzyć czasowniki o znaczeniu "uczynić jakimś" (uzdolnić - "uczynić zdolnym", uatrakcyjnić - "uczynić atrakcyjnym", uzdatnić -"uczynić zdatnym" itp.).

Gotowość do sięgnięcia po taką regułę jest miarą kompetencji użytkownika języka. Tylko ktoś, kto umie takie potencjalne formacje tworzyć, może mówić, że zna perfekt dany język - powtarza wybitny lingwista amerykański Noam Chomsky.

I choć, wydawałoby się, jest to prawda oczywista, i tak w rozważaniach poprawnościowych co chwila ktoś mnie raczy argumentem przeciwko takiemu czy innemu neologizmowi: przecież go nie ma w słowniku! No więc - powtórzę - dyskusje bywają trudne. Budzą one moje szczególne zdumienie, gdy pojawiają się w środowiskach naukowych, których terminologia - od zawsze - opiera się na budowaniu ciągów słowotwórczych, zbudowanych z obcych bądź rodzimych cząstek morfologicznych. Przywołajmy te najważniejsze: geo- - pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy z ziemią - od greckiego ge "ziemia" (geobotanika, geochemia, geocentryzm, geodezja, geofile, geografia, geologia), -logia - ostatni człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy z doktryną, teorią, nauką - z greckiego logia, od logos "zbiór, rozum" (biologia, laryngologia, geologia, chronologia, fizjologia), -grafia - ostatni człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy z pisaniem, opisywaniem czegoś, nadawaniem czemuś formy literackiej - od greckiego grapho "piszę" (ortografia, kaligrafia, bibliografia, faktografia, geografia). Przykłady idą w dziesiątki! Kiedy przed laty przedstawiciele nauk pedagogicznych pytali mnie, czy wyodrębniającą się dyscyplinę o szeroko pojętym poradnictwie można nazwać poradoznawstwem, nie mogłem nie wyrazić się o nim aprobatywnie i nie dołączyć go do ciągu terenoznawstwo, przyrodoznawstwo, naukoznawstwo - tak jak seria polimeryzacja, substantywizacja, numeralizacja będzie przecież ciągle zasilana formacjami typu chemizacja, wietnamizacja, tranzystoryzacja, estetyzacja, do elektryfikacji doszła gazyfikacja, drzewostan został uzupełniony trawostanem i krzewostanem, a obok lekarskich zachorowalności i umieralności mamy już także telewizyjną oglądalność i radiową słuchalność. Napisałem o tym wszystkim, by zająć się sporem, jaki w środowiskach medyczno-biologicznych wywołuje para wyrazowa alergenny - alergogenny. "Od 1995 roku zajmuję się pomiarem stężenia pyłku i zarodników pleśni dla potrzeb alergologicznych czytam w liście specjalistki w dziedzinie palinologii, nauki zajmującej się badaniem ziaren pyłku i zarodników roślin, od greckiego palyno "posypuję". - Lekarze w czasie różnych konferencji używają wymiennie form alergenny (częściej) i alergogenny. Ja opowiadam się za drugą postacią. Kto ma rację?".

W słownikach znaleźć można tylko hasło alergenny - "wywołujący alergię, uczulający" - od alergen, w medycynie "substancja wywołująca alergię". W tej sytuacji trudno potępiać zwolenników tego brzmienia wyrazowego.

Nie chcąc w środowisku alergologicznym wywoływać językowego zamieszania, chciałbym jednak wziąć w obronę tych, którzy tak jak Korespondentka używają wariantywnej postaci alergogenny. Jest bowiem dla mnie oczywiste, że lepiej nawiązuje ona do ciągu złożeń z drugim członem -genny (z greckiego genos "pochodzenie"), mających znaczenie "pochodzenie, przyczyna, rodowód", takich jak jatrogenny (choroby jatrogenne - "choroby będące następstwem leczenia"), teratogenny - "powodujący powstawanie wad rozwojowych w organizmach ludzkich i zwierzęcych", czy kryminogenny - "będący przyczyną przestępstwa, sprzyjający powstawaniu przestępstw". Wszystkie one mają przecież spójkę łączącą -o-! Ma ją także przymiotnik alergogenny. Dlatego - w imię morfologicznej konsekwencji - dopuściłbym go do komunikacyjnego obiegu jako równorzędną postać zarejestrowanego przez słowniki brzmienia alergenny.