Twoja wyszukiwarka

MIROSŁAW RUTKOWSKI
SYGNAŁY - CO NAPĘDZA PŁYTY?
Wiedza i Życie nr 5/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2001

Wciąż nie wiemy, jaka jest przyczyna ruchu kontynentów.

Skorupa ziemska składa się z kilkunastu wielkich płyt kontynentalnych, przesuwających się powoli względem siebie. Niestety wciąż nie ma pewności co do przyczyn tego ruchu. Wykazała to podsumowująca ubiegły rok konferencja American Geophysical Society, organizacji wielce zasłużonej dla badań tektoniki płyt. Uczestników konferencji można było podzielić niemal po równo na zwolenników jednej z dwóch konkurencyjnych teorii.

Pierwsza, zwana hipotezą pasa transmisyjnego, zakłada, że przyczyną ruchu jest nacisk rodzący się w strefie tzw. szwów oceanicznych. Są to strefy graniczne pomiędzy płytami - to tutaj rodzi się nowe dno oceaniczne. Skorupa ziemska jest tam bardzo cienka i miejscami nieciągła. Przez te nieciągłości pod ogromnym ciśnieniem wydostaje się z głębi ziemi lawa bazaltowa, która krzepnąc między płytami, rozpycha je. Rozsuwające się płyty napierają na swoje sąsiadki. Tworzy się strefa kolizyjna - napierająca płyta "wpełza" pod sztywną zawalidrogę. Resztę zadania przejmuje grawitacja - płyta tonie, mięknie i w końcu roztapia się w głębszych warstwach płaszcza. Ten schemat przypomina trochę pas transmisyjny - stąd nazwa teorii.

Druga, równoprawna hipoteza zakłada, że to prądy konwekcyjne przesuwają płyty. Oczywiście prądy w znaczeniu bardzo umownym - zupełnie niepodobne do prądów w garnku z wrzącą wodą. Chodzi raczej o niesłychanie powolne ruchy głębokich, półsztywnych składników Ziemi - związane jednak z dystrybucją ciepła. Te "prądy konwekcyjne" oddziaływują na płyty za pośrednictwem tzw. korzeni płyt - głęboko zanurzonych struktur występujących w centralnych częściach płyt. Hipoteza ta zyskała ostatnio trochę mocniejsze podstawy. Na konferencji w San Francisco prof. Gotz Bokelmann ze Stanford University przedstawił dowody geofizyczne wskazujące na pewną asymetrię w budowie korzenia płyty północnoamerykańskiej. Ta asymetria zorientowana jest zgodnie z kierunkiem przesuwania się płyty, co może świadczyć o tym, że korzeń jest wleczony przez prąd konwekcyjny, a płyta podąża za nim. Zarówno zwolennicy teorii pasa transmisyjnego, jak i prądów konwekcyjnych są świadomi słabych punktów swoich hipotez. Uważają, że do zrozumienia mechanizmu ruchu płyt jest jeszcze daleka droga i może się okazać, że istnieje mechanizm łączący obie koncepcje.