Twoja wyszukiwarka

EWA KOŁODZIEJAK-NIECKUŁA
SYGNAŁY - POŻEGNANIE Z KOTLETEM
Wiedza i Życie nr 5/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 5/2001

Czy podatki zmuszą nas do przejścia na wegetarianizm?

Produkty spożywcze powinny być opodatkowane odpowiednio do ekologicznych kosztów ich produkcji. W ten prosty sposób ceny najskuteczniej zniechęcą do jedzenia pokarmów, których wyprodukowanie drogo kosztuje środowisko - to propozycja prof. Davida Pimentela z Cornell University w USA.

Według tych kryteriów najtańszymi produktami powinny być nasiona roślin strączkowych, owoce, warzywa, orzechy i zboża, najdroższymi natomiast produkty zwierzęce, takie jak wołowina, wieprzowina, a także mleko i jego przetwory oraz jaja. Ich produkcja pochłania znacznie więcej środków niż wytwarzanie mięsa drobiowego czy ryb.

Prof. Pimentel oszacował m.in. zużycie wody w procesie produkcji żywności. Otrzymanie 1 kg wołowiny wymaga aż 100 tys. l wody. Zużywając tę samą ilość wody, można otrzymać... 100 kg zboża.

Najbardziej uciążliwe dla środowiska są wielkie farmy hodowlane, trwoniące energię, surowce naturalne i zazwyczaj zanieczyszczające okoliczne zbiorniki wodne olbrzymią ilością ścieków. Najczęściej proceder ten uchodzi im bezkarnie.

Stąd pomysł, by ceny odzwierciedlały środowiskowy koszt produktów spożywczych. Podobne rozwiązanie stosują już niektóre kraje w innych dziedzinach gospodarki. W Europie poprzez wysokie opodatkowanie próbuje się zmniejszyć zużycie benzyny, a w kilku stanach USA wysoce szkodliwych pestycydów.

New Scientist nr 2275/2001