Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - SŁOWA I KAMIENIE
Wiedza i Życie nr 6/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 6/2001

Posługiwanie się mową i obróbka kamiennych narzędzi mogą mieć wiele wspólnego.

Co sprawiło, że w pewnym momencie ewolucji człowieka nastąpiło niezwykłe przyspieszenie? Paleoantropolog Stanley Ambrose dowodzi, że stało się to dzięki wytwarzaniu złożonych narzędzi. Przodkowie człowieka zaczęli stosować prymitywne narzędzia już ponad 2.5 mln lat temu, ale prawdziwy przełom nastąpił ok. 300 tys. lat temu. Najprawdopodobniej wówczas praczłowiek zaczął wytwarzać przedmioty, używając obu rąk, którymi wykonywał różne funkcje. Trzymając w jednej (najczęściej lewej) ręce kamień, obrabiał go innym, trzymanym w drugiej. Doprowadziło to m.in. do zróżnicowania sprawności obu rąk.

Przygotowywanie coraz bardziej złożonych narzędzi wymagało doskonałej koordynacji i precyzji ruchów, sprawnego planowania i organizacji (np. podczas poszukiwania materiałów konstrukcyjnych). Wydajna realizacja tych zadań doprowadziła do rozwoju przednich płatów mózgu. W tych obszarach znajdują się także ośrodki umożliwiające posługiwanie się gramatycznym językiem.

Stanley Ambrose podkreśla podobieństwo między konstruowaniem poprawnych zdań a tworzeniem narzędzi. Układając znane elementy składowe w różnych konfiguracjach, możemy otrzymać narzędzia o różnych funkcjach i wypowiedzi o różnych znaczeniach. Być może te dwie umiejętności ewoluowały niezależnie, ale jest też prawdopodobne, że sprawne posługiwanie się językiem było możliwe dzięki rozwojowi mózgu "trenowanemu" podczas produkcji narzędzi.

Szympansy, pomimo znacznego podobieństwa do ludzi, nie potrafią wytwarzać złożonych narzędzi. Mają słabą koordynację obu rąk, nie wykazują dominacji którejś z nich, nie mają precyzyjnego chwytu. U szympansów widoczna jest także ograniczona ruchomość nadgarstka i słaby kciuk.

Science nr 5509/2001