Twoja wyszukiwarka

KRZYSZTOF SZYMBORSKI
SYGNAŁY - Z PRZYMRUŻENIEM OKA
Wiedza i Życie nr 7/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2001

Zdrowa, ale niepraktyczna

Doktor David Jenkins, specjalista od żywienia z Uniwersytetu w Toronto, zadał sobie trud sprawdzenia, czy - zgodnie z rozpowszechnioną opinią - dieta naszych jaskiniowych przodków sprzed 4-5 mln lat była zdrowsza niż nasze dzisiejsze pożywienie. Żywiąc kilkunastu ochotników liśćmi, owocami i korzeniami, stwierdził, że rzeczywiście poziom cholesterolu w ich krwi obniżył się o ponad 20%. Jednak Jenkins na swym odkryciu nie zarobi prawdopodobnie milionów, bowiem - jak przyznał - sposób odżywiania jaskiniowców nie jest zbyt praktyczny w dzisiejszych warunkach. Aby wyżyć na "jaskiniowej" diecie, ochotnicy musieli zjadać dziennie 5.5 kg zieleniny, a jej przeżuwanie zabierało im około pięciu godzin dziennie.

Ziemniaki z Marsa

Nowozelandzki uczony, profesor chemii z Lincoln University w Christchurch Michael Mautner udowodnił, że na Marsie możliwe jest życie - a przynajmniej mogą na nim rosnąć szparagi i ziemniaki. Zmielił on marsjańskie meteoryty, wytwarzając z nich żyzną - jak się okazało - glebę, na której wspomniane warzywa rosły lepiej niż na mazowieckich piachach.

Uważaj na psy w czasie pełni

Stare legendy o tym, jakoby pełnia Księżyca wyzwalała szaleństwo u ludzi i bestii, mogą być oparte na faktach. Tak przynajmniej twierdzą lekarze z brytyjskiego szpitala Bradford Royal Infirmary, którzy zaobserwowali, iż liczba ofiar ukąszeń podwaja się przy pełnym Księżycu. W ciągu dwóch lat badań zarejestrowali oni 1541 pogryzień przez psy, 56 przez koty, 13 przez konie i 11 przez szczury. Zwierzęta zaczynały aktywniej gryźć na dwa dni przed pełnią i z jej nadejściem osiągały najwyższą wydajność. Może po prostu lepiej widziały, co ugryźć?

Niesymetryczny węch

Węch jest nadal najbardziej tajemniczym i słabo poznanym z naszych zmysłów, a niedawne badania ujawniły nowe, fascynujące fakty na jego temat. Grupa badaczy z University of California w Irvine, pod kierunkiem Larry'ego Cahilla, ogłosiła na przykład, że według ich badań zapachy wydają się przyjemniejsze, jeśli się je wącha prawą dziurką od nosa.

Zapach płodnej kobiety

Co jeszcze ciekawsze, zdaniem grupy badaczy z University of Texas w Austin, kobiety znajdujące się w płodnym okresie swego miesięcznego cyklu pachną przyjemniej (nawet wąchane lewą dziurką od nosa) niż w czasie, gdy prokreacyjne próby skazane są na niepowodzenie. Jest to zapewne adaptacja pozwalająca mężczyznom o dobrym węchu oszczędzić trudu daremnych wysiłków.

...i upojna woń właściwego mężczyzny

Nosem przy wyborze partnerów (bądź partnerek) kierują się nie tylko mężczyźni. Kobiety (podobnie jak myszy) za pomocą węchu identyfikują wśród potencjalnych ojców swych dzieci tych, których system immunologiczny najbardziej różni się od ich własnego. W ten sposób przyszłe potomstwo ma zapewnione większe szanse przetrwania. Jak jednak odkrył młody szwajcarski uczony Claus Wedekind z Uniwersytetu w Bernie, zdolność ta ulega znacznemu stępieniu, a nawet zanikowi, kiedy kobieta zażywa pigułki antykoncepcyjne. Spowodowane przez nie zmiany hormonalne sprawiają, że bardziej "aromatycznie atrakcyjni" stają się dla niej mężczyźni o zbliżonym systemie odpornościowym. Przestroga dla przyszłych matek: dobrze powąchaj, zanim zaczniesz zażywać.

Język tupany

Słonie - jak twierdzi Caitlin O'Connell-Rodwell, przebywająca ostatnio z wizytą w Stanford Center for Conservation Biology - porozumiewają się m.in. tupiąc w ziemię. Wytworzone w ten sposób wibracje niskiej częstotliwości odbierane mogą być przez inne słonie z odległości przekraczającej 30 km. W jaki sposób je odbierają? Przez stopy - twierdzi uczona.

Wiara nie zawsze leczy

Przekonał się o tym mieszkaniec Ghany Aleobiga Aberima, który za namową lokalnego czarownika postanowił wypróbować na sobie działanie magicznej mieszanki ziołowej zapewniającej ludziom odporność na kule. Wysmarowawszy się nią od stóp do głów, poprosił przyjaciela, by do niego wypalił. Najwyraźniej jednak niedokładnie się wysmarował, zmarł bowiem na miejscu.

Wrogowie naszych wrogów...

Mogą nam pomóc w biedzie. Szczególnie jeśli jesteśmy rośliną, która nie może przed napastnikami uciekać. Jak odkryli Andre Kessler i Ian Baldwin z Instytutu Ekologii Chemicznej Maxa Plancka, niektóre rośliny, kiedy na ich liściach ćmy składają jaja, zaczynają wydzielać wonie mające zwabić inne owady, które z kolei pasożytują na gąsienicach i ich jajach.

Kichanie może przywrócić wzrok

Optymizmem napawa historia 97-letniej Gladys Adamson, zamieszkałej w pobliżu angielskiego miasteczka Cambridge. Pani Adamson, która od pięciu lat była niemal całkowicie niewidoma, pewnego dnia dostała przewlekłego ataku kichania, a gdy wreszcie się on zakończył, spojrzała w lustro i dostrzegła swe odbicie. Opiekujący się nią lekarz nie potrafi wyjaśnić przyczyny jej uzdrowienia. Ona osobiście uważa je po prostu za cud.