Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - SZPINAKOBURGERA I FRYTKI, PROSZĘ!
Wiedza i Życie nr 7/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2001

Czy hamburgery i hot dogi, pogardliwie zwane "junk-foodem", mogą być zdrowe?

Dietetycy od lat prowadzą wojnę z hamburgerami, a mimo to tylko w Stanach Zjednoczonych zjada się ich rocznie około 6 mld. Naukowcy z University of Arkansas postanowili więc podnieść nieco wartość odżywczą tych przysmaków. Profesorowie Marjorie Fitch-Hilgenberg i Teddy Morelock od 1999 roku prowadzą projekt promujący jedzenie szpinaku. Ogromna liczba zjadanych hamburgerów i hot dogów w USA skłoniła badaczy do próby "przemycenia" do nich tego warzywa. Po analizie składu dań fast food zaproponowali zastąpienie sałaty lodowej - powszechnie używanej do dekoracji - świeżymi liśćmi karbowanej odmiany szpinaku. Tak spreparowany hamburger zawierał zdecydowanie więcej wartościowych składników, m.in. witamin C i A oraz kwasu foliowego.

Chcąc przetestować ten nowatorski przepis, naukowcy poprosili o pomoc lokalną sieć barów z hamburgerami. Pod ich nadzorem przygotowano kilkaset hamburgerów, z których część przybrano sałatą, a część szpinakiem. Czterdziestu kandydatów, których nie poinformowano o celu eksperymentu, nie zauważyło różnicy w smaku. Jedną czy dwie osoby zaintrygował jedynie intensywnie zielony kolor domniemanej "sałaty". Eksperyment powtórzono jeszcze w firmach sprzedających dania meksykańskie i kanapki - z podobnym, doskonałym efektem. Hilgenberg i Morelock są zdania, że nawet wprowadzenie tak drobnej zmiany w recepturze dań typu fast food mogłoby poprawić stan zdrowia Amerykanów, których dieta jest rozpaczliwie uboga w warzywa i owoce.