Twoja wyszukiwarka

EWA KOŁODZIEJAK-NIECKUŁA
SYGNAŁY - GRANULKOWE ZAGROŻENIE
Wiedza i Życie nr 7/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2001

Morskie stworzenia na całym świecie zatruwają się plastykowymi granulkami.

Polipropylen jest często dostarczany wytwórcom plastykowych produktów w postaci granulatu, który jak się okazuje jest również uciążliwym zanieczyszczeniem. Tysiące ton drobnych ziarenek dostaje się do oceanu w ściekach odprowadzanych z fabryk i miast, a także ze statków, które tracą lub celowo wyrzucają swój ładunek do morza.

W 1992 roku amerykańska Environmental Protection Agency donosiła, że plastykowe granulki stanowią niemal 94% gromadzących się u amerykańskich wybrzeży śmieci. Japończycy ostrzegają, że są one toksyczne. Zebrane wzdłuż japońskich brzegów próbki ziarenek zawierały dwa typy substancji chlorowane bifenyle (PCB) i DDE (bardzo trwały produkt rozpadu DDT). Stężenie tych toksyn przekraczało nawet milion razy poziom obecny w otaczającej wodzie morskiej!

By potwierdzić swoje wyniki, japońscy naukowcy zanurzyli pojemniki wypełnione nieskażonymi granulkami w oceanie na kilka dni. Chłonęły toksyny niczym gąbka!

Trujący granulat to stary problem w nowej formie od dawna wiadomo, że chlorowane bifenyle i DDT uszkadzają system odpornościowy i rozrodczy zwierząt. Skażone granulki są jeszcze groźniejsze, gdyż przypominają rybią ikrę, którą odżywia się wiele morskich ptaków, ryb i żółwi. Kanadyjscy biolodzy, prowadząc badania na północno-wschodnim Pacyfiku, znajdowali plastyk w żołądku niemal każdego ptaka.

New Scientist nr 2274/2001