Twoja wyszukiwarka

WIESŁAW B. PIETRZAK
SYGNAŁY - IRIDIUM ZZA GROBU
Wiedza i Życie nr 7/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2001

Trwa reanimacja sieci przenośnych telefonów satelitarnych.

Nowy właściciel pierwszej w świecie sieci przenośnych telefonów satelitarnych Iridium ogłosił, że po trwających trzy miesiące testach system jest ponownie gotów do świadczenia komercyjnych usług telefonicznych. Pomimo że sieć telefonów satelitarnych zbankrutowała w marcu zeszłego roku po 17 miesiącach funkcjonowania, nie zrealizowano planów zniszczenia 72 satelitów. Poprzedni właściciel, a zarazem inicjator udanego pod względem technicznym przedsięwzięcia - konsorcjum Iridium LLC - odstąpił od zamiaru zatopienia 66 aktywnych i 6 zapasowych satelitów w oceanie.

Iridium z uwagi na błędne założenia marketingowe (wysokie ceny telefonów i usług, niedocenianie rozwoju telefonii GSM) przyciągnęło tylko 60 tys. abonentów (podczas gdy minimum opłacalności wynosiło 300 tys.). Pełna pojemność systemu oceniana jest na milion użytkowników.

Po bankructwie konsorcjum i utopieniu 5 mld dolarów w programie sieć została przejęta (za jedyne 25 mln) przez grupę prywatnych inwestorów. Na początek podpisano dwuletni kontrakt z Departamentem Obrony USA na wykorzystywanie 20 tys. numerów przez wojsko. Armia będzie płacić 10-30 centów za minutę połączenia. Dodatkowo wojsko zapłaci 12 mln dolarów za eksploatację zlokalizowanej na Hawajach stacji pośredniczącej. Początkowo nowy właściciel - Iridium Satellite - chciał za te same usługi kwotę pięć razy wyższą.

Obniżenie cen było możliwe dzięki rezygnacji z obciążenia firmy kosztami wyniesienia na orbitę wokółziemską satelitów. Dzięki tej decyzji cena telefonów spadła czterokrotnie i wynosi około 950 dolarów. Nastąpiła także zmiana na stanowisku operatora systemu satelitarnego. Motorolę zastąpi Boeing, który ma bogate doświadczenia w eksploatacji satelitów. Poprzedni operator i jeden z głównych inicjatorów projektu zobowiązał się jednak nadal dostarczać telefony dla Iridium. Obecni właściciele uważają, że system może przynosić dochód już po zyskaniu kolejnych 20 tys. abonentów. Cena za minutę połączenia dla klienta indywidualnego wyniesie około 80 centów, a nie od 3 do 7 dolarów, jak poprzednio.