Twoja wyszukiwarka

MICHAŁ RÓŻYCZKA
GŁOWA DO GÓRY
Wiedza i Życie nr 7/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2001

Niebo nad Polską w nocy z 1 na 2 lipca o godz. 24:00 (te same gwiazdozbiory będą widoczne15 lipca o 23:00, 30 lipcao 22:00 i 15 sierpnia o 21:00).

Na mapce znajdują się gwiazdy jaśniejsze od 4.5 wielkości gwiazdowej (4.5m), schematycznie ukazana wstęga Drogi Mlecznej oraz najjaśniejsze mgławice, gromady gwiazdowe i galaktyki (umieszczone przy tych obiektach liczby bez oznaczeń literowych są numerami z katalogu NGC). Krzyżyk oznacza położenie Obiektu Miesiąca. Oznaczono ponadto znajdujące się na wieczornym niebie planety oraz kilka położeń Księżyca, który szybko przesuwa się na tle gwiazdozbiorów Zodiaku. Przystępując do obserwacji, trzeba obrócić mapkę w taki sposób, aby oznaczenie strony świata, ku której jesteśmy zwróceni, znalazło się na dole. Gwiazdy na dole mapki odpowiadają wówczas gwiazdom widocznym nad rzeczywistym horyzontem. W centrum mapki znajdują się gwiazdy świecące wprost nad naszymi głowami, czyli w zenicie. Zarówno Drogę Mleczną, jak i słabe gwiazdy widać jedynie przy dużej przejrzystości powietrza, z dala od świateł miejskich. Do zaobserwowania mgławic, gromad gwiazdowych i galaktyk potrzebna jest silna lornetka lub niewielki teleskop.

Gwiazdozbiory

Na wschodzie widać już typowo jesienne gwiazdozbiory Andromedy i Pegaza, które wraz z Cefeuszem i Kasjopeją ilustrują piękną opowieść o jednym z największych bohaterów greckiej mitologii - Perseuszu. Sam Perseusz widnieje tuż nad północno-wschodnim horyzontem, gdzie między gwiazdami niosą go skrzydlate sandały Hermesa. Na głowie ma hełm - niewidkę, który założył, szykując się do boju z Meduzą. Bogowie sportretowali go na niebie tuż po zwycięskiej walce. Jeszcze wywija trzymanym nad głową mieczem, ale Meduza jest już martwa, a jej odcięta głowa wkrótce ozdobi puklerz przychylnej Perseuszowi Ateny. Z przychylnością Ateny spotkają się także potomkowie Perseusza, z których najsławniejszym będzie jego prawnuk - Herakles.

Wędrówki planet

Merkury rozpoczyna swą lipcową wędrówkę w Byku, z którego przenosi się do Oriona i dalej do Bliźniąt oraz Raka. Najlepszy okres do jego obserwacji to przełom pierwszej i drugiej dekady miesiąca. Osiąga wtedy jasność +0.4m i wschodzi na 75 minut przed Słońcem.

Wenus (-4.1m) przesuwa się przez gwiazdozbiór Byka, wschodząc na 2.5-3 godziny przed Słońcem i dopiero tuż przed końcem miesiąca zagląda do Oriona.

Mars utrzymuje się prawie nieruchomo na granicy gwiazdozbiorów Wężownika i Skorpiona, zmniejszając swą jasność od -2.1m do -1.5m. W pierwszym dniu lipca zachodzi o 2:30, zaś w ostatnim - 0:30.

Jowisz (-2.0m) przenosi się w połowie lipca z Byka do Bliźniąt. Na początku miesiąca wschodzi na godzinę, zaś na końcu - na trzy godziny przed Słońcem.

Saturn (+0.2m) przebywa przez cały lipiec w Byku w pobliżu Aldebarana. Na niebie pojawia się na godzinę przed Jowiszem.

Neptun i Uran bawią w gwiazdozbiorze Koziorożca. Na początku miesiąca wschodzą odpowiednio tuż po 22:00 i tuż przed 23:00. Urana dojrzymy przez zwykłą lornetkę; Neptuna - przez lunetę lub niewielki teleskop.

Pluton przebywa przez całą noc nad horyzontem w gwiazdozbiorze Wężownika. Można go dojrzeć przez teleskop o średnicy co najmniej 15 cm.

Śladem Księżyca

Trzeciego lipca Księżyc minie Marsa (mapka). Dwa dni później nastąpi częściowe zaćmienie Księżyca, u nas niestety niewidoczne. Między siódmym i osiemnastym lipca warto choć raz wstać wcześnie i spojrzeć na wschodnią stronę nieba, gdzie będą defilować: Merkury, Wenus, Jowisz, Saturn i Księżyc. Trzydziestego lipca dojdzie do ponownego spotkania Księżyca z Marsem.

O czym warto wiedzieć

W połowie stycznia br. odkryto kometę, która otrzymała nazwę Linear C/2001 A2. Według wstępnych ocen miała ona w czerwcu osiągnąć jasność około +9. Ku zaskoczeniu obserwatorów już w kwietniu pojaśniała do +7.5; po czym nieco przygasła. Na początku maja jej jądro rozpadło się na dwie części, zaś 10 maja blask komety zwiększył się do +5.3. Niewykluczone, że gdy w ostatnich dniach czerwca Linear pojawi się na naszym niebie, będzie ją widać gołym okiem. Aby ułatwić jej odnalezienie, zamieszczamy dodatkową mapkę. Zainteresowanym podaję czas gwiazdowy Greenwich 1 lipca o godzinie 24:00 czasu uniwersalnego: 18h 40m 24s.

OBIEKT MIESIĄCA - Gromada kulista M15

W wyjątkowo dużych i gęstych obłokach materii międzygwiazdowej dochodzi czasem do prawdziwych erupcji procesów gwiazdotwórczych, w wyniku których powstają zbiorowiska ciasno stłoczonych gwiazd nazywane gromadami kulistymi. Zbiorowiska te mają średnice od kilkudziesięciu do dwustu lat świetlnych i zawierają od kilkudziesięciu tysięcy do ponad miliona gwiazd. W naszej Galaktyce znajdziemy ich około dwustu, z czego zdecydowaną większość w pobliżu jej środka, który leży w odległości około 25 tys. lat świetlnych od nas, w tle gwiazdozbioru Strzelca.

Gwiazdy w gromadzie kulistej biegną po orbitach wokół wspólnego środka masy niczym planety wokół środka masy Układu Słonecznego. O ile jednak orbity planet leżą niemal w jednej płaszczyźnie i są bardzo zbliżone do okręgów, o tyle orbity gwiazd są względem siebie poustawiane całkowicie przypadkowo, a każda z nich jest bardzo silnie wydłużoną elipsą. Ruch po takiej orbicie można w dobrym przybliżeniu opisać jako naprzemienne spadanie na centrum gromady i oddalanie się od centrum gromady. Spadając na centrum, gwiazda biegnie coraz szybciej, zaś przeleciawszy przez centrum, oddala się od niego z malejącą prędkością dopóty, dopóki nie zostanie zatrzymana przez siły grawitacyjne gromady. Następnie te same siły kierują ją ponownie ku centrum i wszystko powtarza się od nowa. Im szybciej gwiazda przebiega przez centrum, tym dalej od niego zostaje zatrzymana i zawrócona.

Owa bieganina trwałaby w nieskończoność, gdyby od czasu do czasu nie była zakłócana przez bliskie spotkania gwiazd. W ich wyniku niektóre gwiazdy uzyskują prędkość tak wielką, że wylatują z gromady niczym rakiety. Nieubłagane prawo zachowania energii wymaga jednak, by w tym samym czasie inne gwiazdy zmniejszyły swe prędkości (a co za tym idzie rozmiary swych orbit), niejako "tonąc" w gromadzie. Gromada, z której ulatują gwiazdy "szybkie", nie ma zatem wyboru: musi w swym centrum wytworzyć gęsto zatłoczone jądro, w którym zbierają się gwiazdy "wolne".

Wydawałoby się, że proces ten jest nieodwracalny i po dostatecznie długim czasie jądro przekształci się w jedną supergwiazdę, a może nawet w czarną dziurę. Tak jednak nie jest. Gdy w centrum gromady robi się tak tłoczno, że zaczynają powstawać układy podwójne (czyli pary gwiazd okrążających się nawzajem), kurczenie jądra zostaje zatrzymane i rozpoczyna się jego ekspansja. Okazuje się bowiem, że każdy układ podwójny może działać jako bardzo wydajny akcelerator, który rozpędza przelatujące obok niego gwiazdy pojedyncze kosztem własnej energii orbitalnej (w podobny sposób sondy międzyplanetarne rozpędzają się, przelatując obok planet).

M15 możemy oglądać w chwili, gdy w jej centrum tkwi bardzo gęste jądro (równie gęstego nie znajdziemy w żadnej innej gromadzie kulistej!). Układy podwójne już w nim jednak "pracują" i niebawem (co w tym przypadku oznacza "za kilka milionów lat") jądro rozedmie się na całą objętość gromady. Zamieszczoną obok podobiznę M15 wykonał Kosmiczny Teleskop Hubble'a.