Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ KAJETAN WRÓBLEWSKI
UCZENI W ANEGDOCIE - EKSCENTRYCZNY TELEGRAFISTA
Wiedza i Życie nr 7/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 7/2001

Oliver Heaviside przyszedł na świat 18 maja 1850 roku w londyńskiej dzielnicy Camden Town, ówczesnych slumsach. Swoje wspomnienia z dzieciństwa opisał w liście do George'a Fitzgeralda: "Urodziłem się i mieszkałem przez 15 lat na bardzo nędznej ulicy, naprzeciw baru z piwem... Chociaż tam wyrosłem, to nigdy się nie zżyłem z otoczeniem i czułem się bardzo podle, tym bardziej że byłem tak głuchy, iż nie mogłem zaprzyjaźnić się z innymi chłopcami i dziewczętami i uczestniczyć w ich zabawach. Zacząłem nienawidzić zawód kupiecki, gdy widziałem te wszystkie sztuczki sklepikarzy, a widok pijaństwa w pubie sprawił, że stałem się do końca życia abstynentem...".

Znaczne osłabienie słuchu było skutkiem szkarlatyny, którą Heaviside przebył jako małe dziecko. W liście do Heinricha Hertza zwierzył się kiedyś: "Byłem głuchy od dzieciństwa i przez cały wiek dojrzały i to wpłynęło na całe moje życie".

W szkole podstawowej osiągał niezłe wyniki, zwłaszcza w przedmiotach przyrodniczych, ale mając 16 lat musiał przerwać naukę z braku pieniędzy. Dalej kształcił się już sam, studiując to, co go w danej chwili ciekawiło. W owym czasie jednym z symbolów nowoczesności był telegraf, zwłaszcza że powiodły się już próby układania kabli podmorskich łączących wyspy i kontynenty. Heaviside postanowił więc zostać telegrafistą i po roku samodzielnego przygotowania znalazł zatrudnienie w Newcastle w angielsko-duńskiej kompanii eksploatującej kable, najpierw jako zwykły operator, a wkrótce potem jako ekspert.

Kiedy w 1873 roku ukazał się "Traktat o elektryczności i magnetyzmie" Jamesa Clerka Maxwella, Heaviside od razu intuicyjnie wyczuł, że jest to dzieło wielkie, chociaż niewiele mógł zrozumieć z tekstu. "Zdecydowałem się opanować tę książkę... Dopiero po kilku latach zrozumiałem tyle, ile w tym czasie byłem w stanie pojąć. Wtedy odłożyłem Maxwella na bok i dalej podążałem własnym szlakiem, czyniąc znacznie szybsze postępy."

W 1874 roku Heaviside zrezygnował z pracy, aby - jak tłumaczył - mieć więcej czasu na samodzielne studia. Wrócił do Camden Town i od tego czasu utrzymywał się z honorariów za swe artykuły i dzięki pomocy rodziców.

Pierwszym znaczącym osiągnięciem Heaviside'a było znalezienie sposobu przesyłania sygnałów przez długie kable, bez ich osłabienia i zniekształcenia. To on wyprowadził znane obecnie "równanie telegrafistów".

Heaviside publikował swe prace w londyńskim tygodniku The Electrician. Było to w zasadzie pismo przeznaczone dla inżynierów. Artykuły Heaviside'a, tłumaczące prostym językiem zawiłości teorii elektromagnetyzmu, bardzo przyczyniły się do poznania i upowszechnienia dokonań Maxwella.

Heaviside nie znosił w matematyce pedantyczności. Jak się wyraził, "szokujące jest, że młodzi ludzie otumaniają swój umysł subtelnościami logicznymi, starając się zrozumieć dowód oczywistego faktu, wykorzystując coś równie oczywistego". Od roku 1880 zaczął rozwijać wymyślony przez siebie rachunek operatorowy. Początkowo prace Heaviside'a na ten temat były niezwykle ostro atakowane jako matematyczne herezje.

Mało kto dziś pamięta, że w tekście "Traktatu" Maxwella nie znajdziemy znajomych czterech równań noszących jego nazwisko, jest tam natomiast aż 20 równań z dwudziestoma zmiennymi. Maxwell w swych rachunkach nie stosował wektorów i posługiwał się tylko składowymi oraz zapisem w postaci kwaternionów. Zrozumiawszy fizyczną argumentację Maxwella, Heaviside mógł znacznie ją uprościć, wprowadzając wektory. Równania Maxwella w dzisiaj używanej postaci zostały podane właśnie przez Heaviside'a.

Innym znaczącym osiągnięciem Heaviside'a było przewidzenie w 1902 roku, że w górnych warstwach jonosfery znajduje się warstwa zjonizowana odbijająca fale elektromagnetyczne, dzięki czemu mogą być one odbierane w odległych miejscach skrytych za krzywizną powierzchni Ziemi. Warstwa ta, odkryta w 1923 roku, nosi nazwę warstwy Heaviside'a i jest to właściwie jedyne upamiętnienie osiągnięć tego niezwykłego człowieka.

Mówiono, że jest on "dziwakiem pierwszej klasy". Znaczną część życia spędził, nie wychodząc ze swego pokoju, którego okna były szczelnie zamknięte i miały spuszczone żaluzje. Ten pustelniczy tryb życia był po trosze wynikiem jego głuchoty i wyalienowania ze społeczeństwa, a także jak przypuszczają biografowie nieodłączną częścią jego geniuszu.

Po śmierci ojca Heaviside znalazł się w kłopotach finansowych. Honoraria za artykuły i dzieło "Electromagnetic theory" okazały się niewystarczające. Na szczęście dzięki staraniom wybitnych fizyków, rząd brytyjski przyznał Heaviside'owi dożywotnią rentę.

W 1897 roku Heaviside przeniósł się do Bradley View w hrabstwie Devon. Sąsiedzi nie rozumieli, dlaczego dziwacznie zachowujący się chudy rudzielec o świdrującym wzroku spędza większość czasu w zaciemnionym pokoju. Okoliczni chłopcy rzucali w jego okna kamieniami, a także wypisywali niesmaczne komentarze na bramie frontowej. Rozgoryczony uczony zaczął podpisywać swoje listy literami W. O. R. M., dając w ten sposób wyraz frustracji, że społeczeństwo uważa go za robaka (worm po angielsku znaczy "robak").

Gdy miewał okresy lepsze, spędzał sporo czasu na wycieczkach rowerowych po okolicy. W przypływie dziwacznych pomysłów postanowił zastąpić swoje meble prostymi blokami granitu. Odtąd jego pomieszczenia wyglądały jak miejsce zamieszkania człowieka z neolitu. Spacerował w tych fantastycznych wnętrzach, snując fantastyczne rozważania. Stawał się coraz bardziej zaniedbany i brudny, ale zawsze przesadnie dbał o paznokcie, które miał starannie manikiurowane i powleczone jaskrawym wiśniowym lakierem.

Heaviside cierpiał nie tylko z powodu głuchoty. Z wiekiem coraz bardziej dokuczał mu artretyzm i nawroty żółtaczki. Zmarł w 1925 roku i został pochowany w skromnym grobie rodziców.