Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - JAK DZIECKO ROZRÓŻNIA SŁOWA?
Wiedza i Życie nr 8/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/2001

Żeby zrozumieć sens zdania, trzeba najpierw wiedzieć, gdzie zaczynają się i kończą poszczególne słowa.

Podstawową umiejętnością pozwalającą na zrozumienie słów jest zdolność do rozróżniania, co jest słowem, a co nie. Publikacja w czerwcowym numerze Journal of Experimental Psychology: Human Perception and Performance dowodzi, że już ośmioipółmiesięczne oseski potrafią określić, kiedy zaczyna się i kończy dane słowo. W interesującym eksperymencie psycholodzy z Johns Hopkins University badali tę właściwość. Najpierw przez 30 s lektorka melodyjnym głosem czytała dziecku dane słowo. Następnie z jednego z trzech głośników ustawionych wokół dziecka słychać było frazę zawierającą to słowo, nie zawierającą go w ogóle lub zawierającą zbitkę słów o podobnym brzmieniu (np. "BURZA" - słowo badane, "kluBU RZAdko" - fałszywa zbitka). Jednocześnie z dźwiękiem płynącym z głośnika zapalano nad nim czerwone światło. Naukowcy badali czas, jaki dziecko poświęcało na wysłuchanie każdego ze zdań. Ponieważ dzieci wydają się zwracać uwagę na frazy zawierające znajomy im element, można było stwierdzić, w których zdaniach usłyszały znane słowo. Doświadczenie z udziałem 120 dzieci wykazało, że już najmłodsi - ośmioipółmiesięczni uczestnicy eksperymentu radzili sobie z identyfikowaniem odpowiednich wyrazów.

Badacze uważają, że dzieci dostrzegają różnice w wymowie, akcentowaniu i rytmie tych samych sylab w różnych wyrazach. Co ciekawe, stwierdzili także, że angielskojęzyczne dzieci dużo sprawniej rozpoznają słowa zaczynające się od spółgłosek. Dopiero w wieku 16 miesięcy radziły sobie dobrze ze słowami zaczynającymi się od samogłosek. Badacze twierdzą więc, że pomimo iż zdolność do identyfikowania wyrazów zaczyna się przed dziewiątym miesiącem życia dziecka, to do pełnego rozwoju potrzebuje jeszcze przynajmniej kolejnego roku.

Journal of Experimental Psychology: Human Perception and Performance t. 27, nr 3/2001