Twoja wyszukiwarka

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI MARTA WRZOSEK BOGDAN MIŚ
KSIĄŻKI
Wiedza i Życie nr 8/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 8/2001

SZKOŁA FOTOGRAFOWANIA NATIONAL GEOGRAPHIC
Peter K. Burian i Robert Caputo, Przełożył Maciej Hen,
Wydawnictwo G+J RBA, Warszawa 2000

Książka ta jest dokładnie tym, co sugeruje tytuł - podręcznikiem do nauki fotografowania. Jest on tym cenniejszy, że pozbawiony zawodowego zadęcia, a zarazem naprawdę bardzo profesjonalny.

Po tę książkę powinien sięgnąć każdy, nawet właściciele popularnych aparatów kompaktowych. Jest to zasługa autorów, którzy największy nacisk położyli na naukę kompozycji, a nie na obsługę aparatu fotograficznego.

Jak przystało na podręcznik, na początku umieszczono fotograficzne abecadło, np. fizyczne podstawy rejestracji fotograficznej. Znajdziemy tu także bardzo praktyczny przegląd aparatów (w tym najnowszych, naszpikowanych elektroniką oraz tak egzotycznych jak np. aparaty skrzynkowe) oraz obiektywów, lamp błyskowych, statywów i innego oprzyrządowania. Jest też oddzielny rozdział o kliszach fotograficznych. Bardzo dużo miejsca poświęcono na wyjaśnienie zagadnień związanych ze światłem, takich jak prawidłowa ekspozycja, twardość i temperatura światła oraz pomiar jego natężenia. Największym atutem "Szkoły fotografowania" jest jednak druga część, w której fotografowie pracujący dla National Geographic zapoznają czytelnika ze swoimi przepisami na dobre zdjęcia.

Mały format i twarde okładki umożliwiają wygodne korzystanie z książki w terenie. Dodatkowo, po wewnętrznej stronie obu okładek wklejono tzw. szarą tablicę, niezastąpioną przy wykonywaniu zdjęć w trudnych warunkach oświetleniowych. Wadą książki jest jej cena. Może warto więc zainteresować nią ewentualnych gości imieninowych. Nie ulega bowiem wątpliwości, że jest to pozycja, którą dobrze byłoby mieć.

ANDRZEJ PIEŃKOWSKI

ROŚLINY I ZWIERZĘTA EUROPY
Harry Garms, Przełożył Jacek Siciński,
Wydawnictwo Res Polona Łódź 2001

Zwykle pojawiające się na naszym rynku księgarskim przewodniki przyrodnicze uczą rozpoznawać organizmy bytujące w jednym środowisku albo należące do jednej kategorii taksonomicznej.

Harry Garms ma jednak ambicję przekazać nam jak najpełniejszą wiedzę o systematyce botanicznej i zoologicznej, a także przedstawiać organizmy w ich typowym siedlisku, a nawet informować o biologii niektórych zwierząt. Na niemal 350 stronach zgromadzono ogromną ilość informacji. Jest ona jednak łatwo dostępna dzięki obszernemu indeksowi. W książce zilustrowano i krótko opisano aż 2175 gatunków roślin i 1433 dziko żyjące gatunki zwierząt. Przy niektórych ilustracjach dodatkowo wyróżniono szczegóły budowy pomocne przy identyfikacji gatunku lub ciekawostki związane z biologią, np. formy galasów tworzone przez błonkówki czy kształt języczka występującego przy pochwie liściowej traw. Niestety, autorowi nie udało się uniknąć pewnego bałaganu pojęciowego i taksonomicznego. Często możemy się natknąć na pojęcia i schematy niezrozumiałe dla czytelnika, który nie ma przyrodniczego wykształcenia. Książka ta była konsultowana przez doświadczonego fitosocjologa, więc można mieć pełne zaufanie do informacji botanicznych, choć prezentowane w niej ujęcie taksonomiczne jest nieco przestarzałe. Dodatkowo - co rzadko się zdarza - publikacja została rzeczywiście zaadaptowana dla polskiego czytelnika. Dowiadujemy się, które rośliny i zwierzęta występują w Polsce, a także, które z nich są chronione przez polskie prawo.

Chybionym pomysłem jest dołączenie przez autora przeglądu kilkunastu gatunków grzybów, które wcale nie należą do najpospolitszych, a dodatkowo nie są ani roślinami, ani zwierzętami. Pomimo wymienionych wyżej zastrzeżeń polecam tę pozycję zwłaszcza tym, którzy mając już pewną wiedzę o otaczającej ich przyrodzie, chcą wiedzieć, gdzie buduje gniazdo przelatujący ciężkim lotem trzmiel lub jak nazywa się wodna roślina, która uprzykrza nam wakacyjne kąpiele w jeziorze.

MARTA WRZOSEK

INTERNET, HAKERZY, WIRUSY...
Wallace Wang, Przełożył Krzysztof Gęstwa,
Wydawnictwo RM, Warszawa 2001

Od kilkunastu lat na rynku jest obecny nieznany uprzednio rodzaj książki książka komputerowa.

Najczęściej są to podręczniki obsługi jakiegoś programu, na ogół prosto napisane, czasami zabawne. Wśród takich książek pojawiają się również prawdziwe brylanty. Taką pozycją jest bez wątpienia "Internet, hakerzy, wirusy" Wallace'a Wanga, felietonisty magazynu Boardwatch, a także... aktora i autora kabaretowego. Autor podjął się zadania ryzykownego. Postanowił napisać - nie unikając treści zazwyczaj wstydliwie pomijanych - o różnych kłopotliwych problemach Internetu. O witrynach, z których można ściągnąć "skrakowane" pirackie wersje oprogramowania, o łamaniu zabezpieczeń, bandytyzmie sieciowym, metodach tworzenia wirusów i wielu innych ciemnych sprawach. Podejmując tę tematykę, niezmiernie łatwo jest napisać prymitywny podręcznik cyberwłamywacza albo - z drugiej strony - płytkie dziełko "umoralniające". Na piszącego czyhają też Scylla hermetycznego pisania "tylko dla wtajemniczonych" i Charybda prostactwa i "humorku" a` la Big Brother...

Wszystkie te pułapki udało się Wangowi ominąć. Co więcej, podanie takiej wiedzy w odpowiednim kontekście - jak to właśnie czyni Wang - w moim głębokim przekonaniu wręcz zapobiega szkodliwemu jej wykorzystaniu. Do książki dołączona jest płyta CD z setkami programów; większość z nich jest ciekawa, żaden nie jest programem bandyckim (choć, na dobrą sprawę, brzydkie kawały można robić ludziom również za pomocą... "Notatnika" z Windows, więc owa "nieszkodliwość" programów jest pojęciem względnym), w dodatku wszystkie są dość nowe.

Bardzo polecam - to książka z gatunku tych, które odkłada się na półkę dopiero po przeczytaniu do samego końca.

BOGDAN MIŚ