Twoja wyszukiwarka

IRENA SZYMCZAK
SYGNAŁY - NIEPRZEWIDZIANY RUCH
Wiedza i Życie nr 9/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/2001

Dinozaury najprawdopodobniej wyginęły 65 mln lat temu wskutek upadku wielkiej planetoidy. Ale skąd się ona wzięła na kursie Ziemi?

Astrobiolog Bruce Runnegar wraz z kolegami z University of California w Los Angeles wysunął dość nietypową hipotezę, że zarzewiem katastrofy było drobne, chaotyczne zakłócenie w ruchu planet. Czy jednak w Układzie Słonecznym, w którym planety i planetoidy krążą od wieków jak trybiki szwajcarskiego zegarka, jest miejsce na chaos?

Otóż warto wiedzieć, że gdy więcej niż dwa ciała oddziałują na siebie siłą grawitacji, to nie można precyzyjnie wyliczyć parametrów takiego układu. Nikt zresztą jeszcze nie udowodnił, że nasz układ planetarny jest stabilny. Wykazano, że niektóre obiekty, jak np. księżyc Saturna Hyperion, wykazują cechy ruchu chaotycznego. Oznacza to, że bardzo niewielka różnica w początkowych warunkach jego położenia i prędkości prowadzi do całkiem odmiennego stanu końcowego.

Niewielkie wahania parametrów orbit planet, dziś niemożliwe do wykrycia, mogły w przeszłości doprowadzić do znacznych perturbacji w pasie planetoid, wytrącenia jednego lub wielu z nich ze stabilnych orbit i w rezultacie zbombardowania naszej planety.

Hipoteza amerykańskich uczonych nie jest wcale wyssana z palca. Badacze dopatrzyli się bowiem w warstwach osadowych Ziemi cyklicznych zmian klimatu o okresie 400 tys. lat. Według nich przyczyną tych fluktuacji były właśnie drobne zmiany parametrów orbity Ziemi. Naukowcy wpletli je w model matematyczny, na którego podstawie stwierdzili, że 65 mln lat temu stabilny ruch planet załamał się, a orbity Merkurego, Ziemi i Marsa zostały znacząco zmienione.