Twoja wyszukiwarka

MIROSŁAW RUTKOWSKI
SYGNAŁY - ZAMIEŚĆ POD DYWAN?
Wiedza i Życie nr 9/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 9/2001

Morze Norweskie już wkrótce może stać się składowiskiem dwutlenku węgla.

Uczeni z Nansen Environmental and Remote Sensing Center w Bergen zaproponowali oryginalny sposób utylizacji dwutlenku węgla. Ten kłopotliwy gaz jest produktem ubocznym przy eksploatacji podmorskich złóż ropy naftowej i gazu ziemnego.

Na podstawie analizy komputerowej podmorskich prądów Morza Norweskiego naukowcy uznali, że optymalną metodą będzie pompowanie gazu z platform wiertniczych bezpośrednio do wody. Dysze zrzutowe mają być rozmieszczone w 15-metrowych odstępach w poprzek prądu dennego na głębokości 600-950 m. Po uwolnieniu z dysz dwutlenek węgla rozpuści się w wodzie, tworząc słaby roztwór kwasu węglowego. Związek ten zostanie następnie przetransportowany przez podwodny prąd do północnego Atlantyku, gdzie przez najbliższych kilkaset lat będzie stanowił trwały składnik wód dennych.

Eksperyment na skalę przemysłową może zostać rozpoczęty w każdej chwili. Wyjaśnienia wymaga jeszcze wpływ zakwaszonej wody na głębinowe organizmy morskie, ale ekonomiczna opłacalność tego sposobu utylizacji została już skalkulowana. Wiadomo, że koszt wdrożenia i obsługi projektu będzie niższy niż podatek ekologiczny, jaki obecnie płacą kompanie naftowe za wypuszczanie dwutlenku węgla z odwiertów do atmosfery.