Twoja wyszukiwarka

EWA KOŁODZIEJAK-NIECKUŁA
SYGNAŁY - DRZEWA UMIERAJĄ STOJĄC
Wiedza i Życie nr 11/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 11/2001

W świetle najnowszych amerykańskich badań obumarłe drzewa pełnią kluczową rolę w przyrodzie.

Martwe drzewa mogą stać w lesie przez 40 lat, a kiedy zwali je wichura, leżą na ziemi przez następne 300 lat. Na jednym hektarze naturalnej puszczy można znaleźć nawet 100 martwych drzew. Prowadzone badania dowodzą, że "sprzątanie" lasu może przynieść ogromne szkody, niektóre leśne zwierzęta zależą bowiem od obumarłych pni w znacznie większym stopniu, niż dotąd sądzono.

Na "leśnej stypie" pierwsze pojawiają się grzyby - główni reducenci martwej materii, a wraz z nimi bakterie, roztocze i nicienie. Dzięcioły pracowicie wykuwają w pniach dziuple, które potem zajmują inne gatunki ptaków, takie jak kowaliki czy sikory. Większe otwory znajdują uznanie wśród drobnych ssaków, np. wiewiórek i kun. Niedawno odkryto, że jeden z gatunków nietoperzy także żyje w opuszczonych dziuplach dzięciołów i pod odstającymi płatami kory. Tylko na jednej sośnie naliczono 984 osobniki. Najwyżej cenione są potężne stare drzewa, które spróchniałe od środka zapewniają ciepło i wilgoć. Kłody leżące na ziemi mają innych mieszkańców. Płazy czy gryzonie wykorzystują je jako miejsca rozrodu, schronienia i żerowania.

Z martwego drewna wiele składników pokarmowych dostaje się do gleby, zasilając młode rośliny. Siewki wielu gatunków drzew kiełkują wyłącznie na mocno spróchniałych pniach. W ten sposób unikają ataku chorobotwórczych grzybów, które zagrażają im w glebie.

Co ciekawe, dryfujące sterty kawałków drewna to oazy życia na... oceanie. Jedna okazała kłoda może się stać sercem ekosystemu o masie kilku ton, w którego skład będą wchodziły ptaki i rekiny. Często za takimi naturalnymi tratwami podążają tuńczyki. Fakt ten wykorzystują statki rybackie, zaczynając połowy od zlokalizowania dryfującego pnia.

Leśnicy amerykańscy zaczynają uwzględniać rolę martwego drewna. Drwale mają obowiązek zostawiać w lesie pewną ilość gałęzi i pni oraz wąski pas drzew nad leśnymi strumieniami.

Na obszarach, gdzie nie interweniował człowiek, równowaga pomiędzy drzewami martwymi i żywymi została zachowana. W innych przypadkach, by zwiększyć liczbę obumarłych pni, od kilku lat wstrzykuje się w zdrowe drzewa miksturę sporządzoną z odpowiednich gatunków grzybów przyspieszających proces ich niszczenia.

Science nr 5535/2001