Twoja wyszukiwarka

PIOTR KOSSOBUDZKI
SYGNAŁY - CENNA GODZINA
Wiedza i Życie nr 12/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/2001

W przypadku zawału serca liczy się przede wszystkim czas.

Podczas weekendów chory może mieć problem z uzyskaniem odpowiedniej opieki medycznej. Wykazują to wyniki badań, które na początku września ogłosili przedstawiciele kanadyjskiej służby zdrowia.

Odrębnym zagadnieniem jest to, czy w razie potrzeby pacjenci rzeczywiście wzywają pomocy lekarza. American Heart Association rozpoczęło akcję informowania cierpiących na choroby serca o konieczności jak najszybszej konsultacji lekarskiej w razie pojawienia się symptomów zawału.

Pomimo ogromnego postępu w leczeniu chorób układu krążenia, w Stanach Zjednoczonych zaledwie jeden na pięciu pacjentów trafia do szpitala w ciągu godziny od wystąpienia objawów niewydolności serca. Tymczasem to właśnie w tym okresie najskuteczniej można zapobiec rozwijającemu się zawałowi. Niestety, większość chorych zwleka z wezwaniem lekarza od dwóch do czterech godzin. W Stanach Zjednocznonych z powodu zawału umiera rocznie ćwierć miliona ludzi, większość z nich dlatego, że pomoc była wezwana zbyt późno.