Twoja wyszukiwarka

MIROSŁAW RUTKOWSKI
SYGNAŁY - UWOLNIĆ RZEKI
Wiedza i Życie nr 12/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/2001

Amerykanie wyciągają wnioski z powodzi.

Robert Criss i Everett Shock z Washington University przeprowadzili analizę wielkiej powodzi, którą w 1993 roku spowodowała w rejonie St Louis rzeka Missisipi. Zauważyli oni, że poczynając od 1860 roku, systematycznie wzrastają wysokości maksymalnych stanów rzeki, mimo że przepływy utrzymują się na takim samym poziomie. Naukowcy sądzą, że przyczyną rosnących wezbrań jest nadmierne zwężenie środkowej części Missisipi.

Regulacja rzeki polega na wyprostowaniu jej biegu i wybudowaniu dużej liczby zapór i śluz. Hydrotechnicy taki proces nazywają kanalizacją. Criss i Shock porównali cztery rzeki o podobnej charakterystyce hydrologicznej: środkową Missisipi, dolną Missouri, Ohio i Merimac. Dwie pierwsze są w dużym stopniu skanalizowane, pozostałe płyną w miarę naturalnie. Okazało się, że rzeki, które nie zaznały dobrodziejstw cywilizacji, nie wykazują tendencji do wezbrań.

Naukowcy proponują, by część obiektów hydrotechnicznych na Missisipi po prostu rozebrać. Rzeka wróciłaby wówczas do dawnego szerokiego koryta. Będzie to tańsze niż coroczne koszty likwidacji skutków powodzi. Do podobnych wniosków doszli hydrolodzy europejscy - w Niemczech poważnie rozważa się możliwość demontażu części betonowych umocnień środkowego Renu.

Geology nr 29/2001