Twoja wyszukiwarka

MAGDALENA ŁUKASIK
SZYMPANS - MAŁPA Z KULTURĄ
Wiedza i Życie nr 12/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/2001

Szympansy uprawiają politykę. Tworzą też własną kulturę: mają swoje upodobania i zwyczaje, które przekazują z pokolenia na pokolenie.

Pytanie, czy zwierzęta mają kulturę, jest podobne do tego, czy kura umie fruwać. Ptak ten nie ma takich zdolności jak albatros czy sokół. Ale przecież ma skrzydła, potrafi nimi machać i nawet wzlecieć na niewysoką gałąź" - napisał Frans de Waal w artykule "Cultural Primatology Comes of Age".

W szympansim sierocińcu mieszkają małpie maluchy odebrane kłusownikom z całej Afryki. Pozornie wszystkie zwierzęta są takie same. Jednak naukowcy studiujący zachowanie szympansów żyjących na wolności już po kilku dniach potrafią powiedzieć, skąd one przybyły.

Gdy szympans z puszczy Tai w Afryce Zachodniej dostanie orzech w twardej łupinie, spróbuje go otworzyć, miażdżąc między dwoma kamieniami. A kiedy natknie się na jadowite, ale smaczne mrówki koczujące, łowi je za pomocą wędki zrobionej z krótkiego patyka. Ten, który iskając swojego towarzysza, podnosi rękę i w górze ściska jego dłoń, pochodzi z puszczy Kibale w Ugandzie lub Mahale w Tanzanii. Jeśli w dodatku umie łapać na wędkę zamieszkujące w głębokich dziuplach mrówki drzewne, nie ma wątpliwości: urodził się w górach Mahale. Szympansy pochodzące z puszczy Gombe też łowią mrówki koczujące na wędkę, ale posługują się długą gałęzią i przed zjedzeniem miażdżą owady w dłoni.

Skąd biorą się te różnice? Wszystkie te małpy żyją razem w tych samych warunkach od kilku lat. Spędzają ze sobą całe dnie. Wydawałoby się więc, że powinny zachowywać się podobnie.

Ale tak nie jest, gdyż reprezentują one różne szympansie kultury!

Większość naukowców przyznała szympansom status "zwierząt kulturowych". Wiele zachowań tego gatunku można uznać za obyczaje i osiągnięcia konkretnej społeczności, wyróżniające ją spośród innych społeczności tego samego gatunku. Te umiejętności i zachowania nie są instynktowne. Zwierzę musi nauczyć się ich od innych szympansów najczęściej od swojej matki lub krewnych. Dlatego też najmłodsi mieszkańcy sierocińców odebrani matkom w bardzo młodym wieku (poniżej 2-3 lat) nie łupią orzechów ani nie łowią termitów. Jest to tak trudna sztuka, że na jej opanowanie potrzeba wielu lat.

Jak jednak odróżnić zachowania, które można określić jako kulturowe, od tych, które powstają pod wpływem środowiska naturalnego? To wcale nie jest proste! Japońscy badacze prowadzący obserwacje dwu społeczności szympansów w puszczy Mahale utrzymywali przez wiele lat, że tamtejsze zwierzęta nie potrafią łowić termitów na wędkę. Stosują one jednak bardziej radykalną metodę - przewracają termitiery i wyjadają spiżarnię u podnóża kopca. Tymczasem szympansy w Gombe, oddalonym zaledwie o 170 km, nie niszczą termitier. W pierwszych miesiącach pory deszczowej codziennie spędzają długie godziny, cierpliwie wyławiając owady z korytarzyków ich siedzib. Mahale i Gombe znajdują się w obrębie tego samego pasma wzgórz ciągnących się wzdłuż brzegów jeziora Tanganika. Ponieważ oba siedliska obfitują w kopce termitów, podejrzewano, że różnica w zachowaniu szympansów wynika z odmiennych obyczajów. Tezę tę obalili entomolodzy, którzy wyjaśnili, że szympansy żywią się po prostu różnymi gatunkami termitów. W tym przypadku rozwiązanie było proste. Istnieje jednak wiele zachowań, których powstania, pomimo gruntownych wieloletnich badań, nie tłumaczą wpływy środowiska. Podręcznikowy już przykład to wykorzystywanie przez szympansy palmy oleistej (Elaeis guineensis). Rodzi ona jaskrawo pomarańczowe owoce wielkości śliwki o bogatym w tłuszcze miąższu i bardzo twardych pestkach. Pestki te, nazywane orzechami palmowymi, mają smaczne, białe wnętrze. W górach Mahale szympansy ignorują palmę, chociaż wiele gatunków zwierząt, również małpy, regularnie żywi się jej owocami. W Gombe jadają wyłącznie zewnętrzną, miękką część owoców palmowych. Natomiast szympansy z Afryki Zachodniej umieją rozbijać orzechy; używając dwóch kamieni: dużego, płaskiego jako kowadła i mniejszego, poręcznego "pięściaka" jako młotka. Mieszkańcy puszczy Bossou w Gwinei zbierają suche, ogryzione przez inne zwierzęta pestki, przynoszą je w pobliże kamienia, rozbijają i wyjadają środek. Z kolei szympansy z puszczy Tai na Wybrzeżu Kości Słoniowej znają i regularnie stosują metodę młotka i kowadła, żywiąc się pięcioma różnymi gatunkami orzechów, z czego przynajmniej jeden jest twardszy i trudniejszy do rozłupania niż orzechy palmowe. Nigdy natomiast nie próbują rozbijać pestek palmy oleistej.

Te różnice zachowań nie znajdują przy dzisiejszym stanie wiedzy innego niż kulturowe wytłumaczenia. Gdyby dotyczyły społeczności ludzkich, na przykład w Amazonii, antropologowie nie wahaliby się zastosować w ich opisie słowa "kultura".

Podobnych przykładów zachowań szympansów związanych ze zdobywaniem pokarmu jest więcej. Możliwe, że kiedyś zostanie odkryta środowiskowa przyczyna uzasadniająca te różnice, choć wydaje się to mało pradopodobne. Jeszcze trudniej znaleźć zależności między środowiskiem a zachowaniami nie związanymi ze zdobywaniem pożywienia ani używaniem narzędzi, na przykład przyjmowaniem specyficznej pozycji ciała w czasie iskania.

Iskanie u szympansów to nie tylko sposób utrzymania higieny, ale także sposób nawiązywania i podtrzymywania przyjaźni, metoda godzenia zwaśnionych stron, a także narzędzie w rozgrywkach politycznych. W trakcie iskania szympansy często podnoszą do góry ramię i łapią gałąź znajdującą się powyżej. Umożliwia to partnerowi iskanie okolicy pachy. Czasem, kiedy brak oparcia, ręka trzymana jest po prostu w górze. Bywa, że robią to oba szympansy i wtedy ponad iskającą się parą widać dwie dłonie. Taka sytuacja jest często obserwowana w Gombe i nie budzi niczyjego zdziwienia. Tymczasem w pobliskim Mahale szympansy splatają uniesione w górę dłonie. Zachowanie to nigdy nie zostało zanotowane na terenie Gombe mimo 41 lat nieprzerwanej pracy badawczej, za to dość często obserwowane jest w odległej puszczy Kibale w Ugandzie. Czy można to wytłumaczyć inaczej niż tylko "zwyczajem"? Naukowcy podejrzewali, że zwierzęta mogą nękać pasożyty gnieżdżące się pod pachami. Jednak dalsze obserwacje wykluczyły taką możliwość. Wygląda, że to zachowanie jest obyczajem, podobnie jak naszym obyczajem jest powitanie poprzez podanie rąk, całowanie w policzki czy pocieranie się nosami.

I wreszcie zachowanie społeczne, które w społeczności ludzkiej ma status zachowania kulturowego - polityka!

Już na początku swojej pracy w Gombe Jane Goodall zaobserwowała wśród samców szympansów zaskakujące zachowania. Dzięki nim pięły się one po drabinie społecznej i utrzymywały na zdobytych pozycjach. Szybko stało się jasne, że siła mięśni odgrywa w tym przypadku zaledwie drugo-, może nawet trzeciorzędną rolę. W miarę rozwoju badań przykłady takich zachowań obserwowane były coraz częściej i ich obraz stawał się coraz bardziej skomplikowany. Szympansy tworzyły koalicje, potrafiły manipulować swymi towarzyszami i przewidywać przyszłe wydarzenia. Długo jednak brakowało rzetelnego studium, które dostarczyłoby statystycznych dowodów na istnienie tych zachowań. Wydawało się nawet, że przeprowadzenie takich badań jest niemożliwe, gdyż wymagałoby to po pierwsze prowadzenia prac w społeczności żyjącej w naturalnym środowisku, po drugie - ciągłej i drobiazgowej obserwacji. Początkowo spełnienie obu tych warunków było niemożliwe choćby z powodu problemów z zachowaniem właściwej odległości. Dlatego obserwacje politycznych rozgrywek szympansów długo ograniczały się do jednorazowych sytuacji, a więc miały charakter anegdotyczny, a nie naukowy.

Dopiero holenderski uczony Frans de Vaal znalazł odpowiednie miejsce do prowadzenia takich badań. Szympansia kolonia w Zoo w Arnhem w Holandii spełniła większość stawianych warunków: duży wybieg pozwolił utworzyć kolonię składającą się z ponad 20 małp. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych grupa naukowców obserwowała zwierzęta niemal bez przerwy i zebrała bezcenny materiał. W trakcie ich pracy trzykrotnie doszło do zamachu stanu i zmiany władcy, czyli samca alfa. Niewielka liczba dorosłych samców pozwoliła dokładnie zaobserwować rolę każdego z nich w toczącej się nieprzerwanie grze politycznej.

Wiele danych zdaje się potwierdzać, że szympansy planują swoje polityczne poczynania i potrafią przewidzieć ich wynik. Przyjaźnie samic są trwalsze i oparte na wzajemnej sympatii, siatka powiązań społecznych pomiędzy samcami ulega ciągłym zmianom, a ich przyjaźnie mają na ogół formę sojuszy politycznych. Jako takie nie mogą być trwałe i zmieniają się w zależności od sytuacji. Niektóre samce są obdarzone znacznie większym "talentem politycznym" niż inne. Jako przykład może tu posłużyć sytuacja w kolonii Arnhem zaobserwowana na początku lat osiemdziesiątych. Yeroen stracił pozycję dominującego samca alfa na rzecz młodszego i silniejszego Luita. Wkrótce po zamachu zaczął usilnie zabiegać o przyjaźń młodego samca Nikkie'ego. Luit, jakby przewidując, na co się zanosi, z całych sił próbował nie dopuścić do powstania tego sojuszu. Surowo karał za wszelkie próby zbliżenia pomiędzy byłym szefem i jego młodym przyjacielem. Jednak determinacja i inteligencja Yeroena zwyciężyła. Nowa koalicja Yeroen-Nikkie szybko zdetronizowała Luita. Nowym przywódcą został wprawdzie Nikkie, ale wiele faktów wskazywało na to, że młodzian był tylko figurantem. Yeroen - szara eminencja - manipulował nowym władcą kolonii, korzystając z wygodnej pozycji "najlepszego przyjaciela władcy". Wygodnej gdyż przy maksimum korzyści był wolny od wszelkich stresów związanych ze sprawowaniem władzy. Dlaczego Nikkie pozwalał sobą manipulować? No cóż, jego szanse wobec Luita pod względem siły, determinacji i sprytu były bardzo wyrównane. W rzeczywistości to Yeroen decydował, kto rządzi i odmawiał poparcia Nikkie'emu, jeśli ten postępował nie po jego myśli. Bystry Luit zorientował się, na czym polega gra i podważał autorytet samca alfa. Nikkie nie miał wyboru i musiał szybko odzyskiwać poparcie swojego "przyjaciela".

Szympansom nie jest obce poczucie krzywdy, które zawsze budzi gwałtowną reakcję. Często też skarżą się i oszukują. Potrafią również maskować uczucia. Kiedy nie chcą okazać rywalowi, że się go boją, zakrywają dłonią mimowolny grymas strachu na twarzy. Ale ich "nieuczciwość" przyjmuje też bardziej wyrafinowane formy.

Kiedyś naukowcy w Arnhem zakopali w piasku na wybiegu kilkanaście grejp-frutów. Szympansy były w tym czasie zamknięte, ale widziały ludzi wychodzących na wybieg z owocami i wracających bez nich. Wypuszczone z klatek zaczęły energicznie przeszukiwać teren. Kilka z nich przeszło blisko miejsca, w którym zakopane były owoce, ale żaden z szympansów - tak się przynajmniej wydawało - nie dostrzegł prześwitujących gdzieniegdzie spod piasku złocistych skórek. Tego samego popołudnia, kiedy większość szympansów odbywała sjestę, Dandy powoli powędrował prosto do miejsca, w którym były ukryte owoce. Niezauważony przez innych członków grupy zjadł wszystkie grejpfruty.

Te zachowania w każdej szympansiej społeczności służą do prowadzenia gry politycznej. Czy powiększą one listę ich zachowań kulturowych? Na to pytanie pozwolą prawdopodobnie odpowiedzieć dalsze obserwacje życia społecznego tych zwierząt. Co do jednego nie ma wątpliwości: "W sensie biologicznym nigdy nie byliśmy samotni: teraz to samo można powiedzieć w znaczeniu kulturowym" (Frans de Vaal).

Autorka dziękuje dr. Anthony'emu Collinsowi, dyrektorowi stacji badawczej w Gombe, oraz prof. Andrew Whitenowi z Uniwersytetu St Andrews w Szkocji za udostępnienie najnowszych materiałów i hojne dzielenie się własną wiedzą oraz liniom lotniczym KLM.

Zobacz w Internecie

http://www.chimp.st-and.ac.uk/cultures
http://www.wildchimps.org

MAGDALENA ŁUKASIK jest absolwentką Wydziału Weterynarii na SGGW w Warszawie, od 1999 roku bada szympansy w rezerwacie Gombe w Tanzanii.