Twoja wyszukiwarka

MARZENNA NOWAKOWSKA
FELIETON ETOLOGA - RATUJ SIĘ, KTO MOŻE
Wiedza i Życie nr 12/2001
Artykuł pochodzi z "Wiedzy i Życia" nr 12/2001

Kiedy Hugo Dionizy Steinhaus, znany matematyk, wymieniał trzy dowody na degenerację współczesną - próchnicę zębów, wytrysk przedwczesny i wyzwolenie kobiet - wysiłki na rzecz ratowania ginących gatunków były w powijakach. Dziś z pewnością dodałby je do kompletu.

Pierwsze pół roku spędzają pod kloszem. W warunkach idealnych. Dwanaście godzin światła, dwanaście - ciemności. Stała temperatura. Jedzenie ma starannie dobrany skład, tak żeby dzieci rosły jak najzdrowsze. Wokół sterylna czystość, ściany szklane, żadnych stresów. Tak dorastają... nie, nie niemowlaki w żłobkach przyszłości, ale łososie. Jedyne zwierzaki zagrożone wyginięciem, których mięso można kupić w każdym supermarkecie.

Spędziwszy pół roku pod okiem ludzi, łososie trafiają do rzek i mórz, by zasilić ginącą dziką populację. Wtedy okazuje się, że wolność to także prawo do nierówności. Jak pokazują statystyki, większość łososi ginie w ciągu dwóch pierwszych dni. Dorosłość osiąga poniżej 5%. Naukowcy zastanawiali się, jak temu zaradzić i wymyślili. Przed wypuszczeniem łososie znajdujące się pod opieką uczonych z szacownego Cambridge University przechodzą szkołę życia. Narybek ogląda szkoleniowe kasety wideo i - proszę zachować powagę! - przechodzi terapię grupową.

Na filmie rybka ich gatunku atakowana jest przez drapieżnika i ucieka. Pokazuje, jak to czynić skutecznie i gdzie się chować. W terapii grupowej jedna doświadczona ryba wpuszczana jest do akwarium z naiwnymi rybkami. Kiedy za przezroczystą ścianką pojawia się drapieżca, ryba-instruktor ucieka. Inne idą w jej ślady, równocześnie zapamiętując wygląd i zapach wroga.

Z kolei w Afryce, w październiku, ponad tysiąc słoni zostało uśpionych i przetransportowanych z RPA do Mozambiku, by zasilić tamtejszą populację przetrzebioną przez kłusowników. Sam Nelson Mandela brał udział w tej niezwykle złożonej operacji logistycznej, ratując w ten sposób słonie przed zastrzeleniem. Zwierzaki rozmnożyły się nadmiernie i zagrażały roślinom Parku Narodowego Krugera.

W roku 2002 rusza natomiast program podglądania prywatnego życia goryli za pomocą satelity. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) ma nadzieję zdobyć informacje o warunkach, w jakich przyszło mieszkać ostatnim 650 gorylom górskim w Ruandzie, Kongo i Ugandzie.

Czytając doniesienia agencyjne o wysiłkach, jakie podejmujemy na rzecz ginących gatunków, trudno oprzeć się wrażeniu, że świat stanął na głowie, a życie tylko cudem przetrwało ponad trzy miliardy lat bez opieki człowieka. Jak długo przetrwa pod jego pieczą?